fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Architektura

Zamiana bazyliki w Licheniu na aquapark

Archiwum własne
Rozmowa z laureatem Złotego Lwa, Kobasem Laksą
Rz: Przewiduje pan kres cywilizacji, najazd barbarzyńców m.in. na architekturę, która dziś zachwyca?
Kobas Laksa: Jeżeli pyta pani o apokalipsę i o to, czy ona nadchodzi, to tak. Zaczęła się mniej więcej w okresie rewolucji przemysłowej. Coraz bardziej odchodzimy od natury. Choć są próby zmiany tego stanu, świat pędzi ku samozagładzie. To paradoksalna konsekwencja dążenia ludzi do wygody i poczucia bezpieczeństwa.
Co myśli pan o ocenie jury? Wypowiadano się o wizji panów najczęściej za pomocą słowa „ironiczny”?
Ocena jury była jednomyślna, ale nie tylko dzięki ironii projekt wygrał. Miał lekkość i dystans, których zabrakło w innych pawilonach. Przygotowując prace, byłem zobligowany, by pokazać budynek, o którym mowa w kuratorskim wywodzie teoretycznym. Wieżowiec Rondo 1 – miał być zamieniony na kolumbarium. To wpłynęło na pozostałe prace.
Założyłem, że przyszłość nie jest różowa. Zwłaszcza w Polsce, gdzie sugeruje się czarne scenariusze. Jednak jak wspominam wyobrażenia XXI wieku, zaczynam się śmiać. W porównaniu z futurystycznymi wizjami architektów pawilon polski wygląda na poważną kpinę. Chociaż zamiana bazyliki w Licheniu na aquapark wydaje mi się wielce prawdopodobna. Sugeruje możliwość oderwania się od spraw ziemskich. Relaks i luksus to raj na ziemi.
Łączy pan architekturę z tym, co istnieje obok niej. Sytuacja przedstawiona w pana pracy jest – choćby w Licheniu – dziś niewyobrażalna.
Jeśli ktoś wybiera się do Lichenia w poszukiwaniu misterium, wątpię, czy znajdzie. To miejsce zachwyca oczy, powoduje uniesienie, ale niekoniecznie duchowe. Efekciarstwo i tandetność detali przypomina Disneyland. Przerażające, że tak niewiele trzeba zrobić, dodać tylko kilka rurek i trochę wody, by zmienić charakter i przeznaczenie tego miejsca. Z drugiej strony jestem tym budynkiem zachwycony. Jest odzwierciedleniem polskiej mentalności estetycznej.*
Ma pan jakieś przykłady architektury, która kiedyś miała prestiżowe przeznaczenie, a dziś jest używana w innych celach?
Zmiana funkcji budynków odbywa się każdego dnia. Dynamicznie, zwłaszcza w Warszawie. Wystarczy popatrzeć na stare pocztówki polskich miast, by to zobaczyć. Spektakularne są przemiany poznańskiego browaru i łódzkiej fabryki na centra handlowe.
Czy Warszawa to już metropolia?
Nie mam co do tego wątpliwości. Ze wszystkimi tego konsekwencjami. Widzimy, jak wręcz agresywnie się rozwija, ale już wkrótce luksusowe osiedla mogą się zamienić w wysypiska śmieci, a podmiejskie zapomniane dzielnice rozkwitnąć. To naturalne dla wielkich miast. Osiedle Marina dziś lśni, ale szybko może zacząć cuchnąć i szarzeć. Przykładem może być niedawna sytuacja w Neapolu, który zamienił się w gigantyczne śmietnisko.
Jakie ma pan teraz, po odniesieniu sukcesu, plany? Dalej będzie się pan zajmował fotografią?
Fotografia to trochę przypadek. Marzyłem o filmie, ale to życie pisze scenariusz. Może uda się kiedyś pokazać to na ekranie.
*Wczoraj ksiądz Zbigniew Krochmal, rzecznik sanktuarium w Licheniu, uznał za „niestosowne” łączenie wizerunku bazyliki z aquaparkiem.
Kobas Laksa, reżyser filmowy, grafik, fotograf. Absolwent poznańskiej ASP
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA