fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sądy 24-godzinne będą wolniejsze, ale tańsze

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Sprawca ujęty na gorącym uczynku nie będzie musiał trafić do aresztu, a sąd przyzna mu obrońcę z urzędu tylko wówczas, gdy tego zażąda
Takie zmiany dotyczące tzw. sądów 24-godzinnych zawiera projekt nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Projekt, w którym proponuje się też liczne korekty w kodeksach: karnym oraz karnym skarbowym, powinien jeszcze w tym roku trafić pod obrady Sejmu.
Do podjęcia prac nad zmianami w zakresie postępowania uproszczonego, z którym wiązano tak duże nadzieje na ograniczenie przestępczości i poprawę bezpieczeństwa publicznego, skłoniły rząd głosy zarówno teoretyków, jak i praktyków. Sprawdziły się obawy, że tryb ten będzie niepotrzebną konkurencją dla dobrze funkcjonującego postępowania nakazowego oraz możliwości wydania na wniosek prokuratora wyroku skazującego bez przeprowadzania rozprawy.
W obu tych trybach sądzeni są sprawcy, których wina jest oczywista, okoliczności popełnienia przestępstwa nie budzą wątpliwości i nie jest potrzebne prowadzenie skomplikowanego postępowania dowodowego. Ci sami sprawcy trafiają teraz do sądów 24-godzinnych, których funkcjonowanie jest znacznie droższe. Kosztują doprowadzenia, zatrzymania, dyżury sędziów i adwokatów.
Według policji dodatkowy koszt związany z jednym postępowaniem przyśpieszonym wobec jednego sprawcy to ok. 600 zł.
Bardzo kosztowna okazała się obligatoryjna obrona finansowana przez Skarb Państwa. Wprawdzie można skazanego obciążyć kosztami, ale ich ściągalność jest bardzo niska.
Nadal co do zasady sprawca ujęty na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem, którego czyn kwalifikuje się do rozpoznania w postępowaniu uproszczonym, ma być zatrzymany i w ciągu 48 godzin doprowadzony przez policję oraz przekazany do dyspozycji sądu. Jednakże nowe przepisy pozwolą policji na odstąpienie od tego i zobowiązanie sprawcy, by w ciągu 72 godzin stawił się w sądzie. Wcześniej wniosek o rozpoznanie sprawy musi trafić do sądu. Jeśli sprawca w sądzie się nie stawi, wyrok zapadnie pod jego nieobecność.
Dochodzenie będzie można ograniczyć do przesłuchania sprawcy oraz zabezpieczenia dowodów w niezbędnym zakresie. Podejrzany musi być obowiązkowo informowany m.in. o prawie do korzystania z pomocy obrońcy. Nowelizacja zakłada, że dla zagwarantowania tego prawa adwokaci będą musieli nadal pełnić dyżury.
Ważna innowacja to wprowadzenie możliwości dobrowolnego poddania się karze przez podejrzanego. Taki wniosek pozwala sądowi na rozpatrzenie sprawy na posiedzeniu, bez przeprowadzenia rozprawy, także pod nieobecność oskarżonego. Proponuje się, by mógł on też się zwrócić do prokuratora o złożenie wniosku o skazanie bez przeprowadzania rozprawy. Prokurator występuje wówczas do sądu o wymierzenie kary lub środka karnego uzgodnionego ze sprawcą.
O wszystkich tych możliwościach policja musi pouczyć podejrzanego na piśmie, za poświadczeniem odbioru.
Dotychczas sprawy przed sądami 24-godzinnymi toczyły się w trybie zwykłym. Proponuje się zastąpienie go trybem uproszczonym, pozwalającym na szybsze wydanie werdyktu.
Tak jak dotychczas, nie będzie można sądzić w trybie przyspieszonym spraw o groźniejsze przestępstwa. Jeśli sąd na podstawie okoliczności ujawnionych po otwarciu przewodu sądowego przewiduje możliwość wymierzenia kary powyżej dwóch lat pozbawienia wolności, przekazuje sprawę prokuratorowi.
Od początku wiadomo było, że postępowania uproszczone to chybiony pomysł, zarówno od strony teoretycznej, jak i praktycznej. Ten tryb był wprowadzony głównie na pokaz i został już od pierwszego dnia ośmieszony. Praktyka potwierdziła, że nie jest potrzebny. Świadczy o tym malejąca liczba spraw prowadzonych w tym postępowaniu. Mamy dziś, po nowelizacji z 2003 r., bardzo dobry kodeks postępowania karnego. Postępowania uproszczone i nakazowe pozwalają na szybkie rozstrzyganie spraw. Wiele wyroków skazujących zapada bez przeprowadzania rozprawy.
Uważam, że nie warto ratować trybu przyśpieszonego. Najlepiej w ogóle z niego zrezygnować.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA