fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Terroryzm

Więzienia CIA jednak u nas?

Chalid Szejk Mohammed był ponoć ponad 100 razy brutalnie przesłuchiwany w Polsce
AP
Oskarżenia "New York Timesa". Najważniejsze z tajnych więzień CIA znajdowało się przez około trzy lata w Polsce – mówią dziennikowi amerykańscy agenci służb specjalnych.
Polska została wybrana ze względu na brak jakichkolwiek związków kulturowych czy religijnych z al Kaidą, co ograniczało możliwość infiltracji lub ataku ze strony jej sympatyków – powiedział nowojorskiemu dziennikowi jeden z oficerów CIA. „Co najważniejsze, przedstawiciele polskiego wywiadu byli bardzo chętni do współpracy” – pisze gazeta.
Do Polski mieli trafić m.in. Chalid Szejk Mohammed, główny organizator zamachów z 11 września 2001 roku i Abu Zubajda, który pełnił w al Kaidzie funkcję głównego speca od logistyki. Wobec podejrzanych stosowano ostre metody przesłuchań, m.in. podtapianie.
Informacje te pokrywają się z przyjętym rok temu przez Radę Europy raportem szwajcarskiego senatora Dicka Marty’ego, który oskarżył polskie władze o ukrywanie prawdy o tajnych więzieniach.
– Nigdy nie rozumiałem, dlaczego polskie władze wypierały się prawdy. Było dla mnie jasne, że musi ona wyjść na jaw – mówi „Rz” Tom Malinowski, jeden z dyrektorów Human Rights Watch, organizacji obrońców praw człowieka, która jako pierwsza podała informację o prawdopodobnym istnieniu tajnego więzienia CIA w Polsce.
Nielegalny ośrodek miał działać od 2002 lub 2003 roku, kiedy w Polsce rządził SLD, do końca 2005 roku, kiedy władzę przejęło PiS.
– Nie będę komentował tych informacji. Wszystko już na ten temat zostało powiedziane – mówi „Rz” Jerzy Szmajdziński, szef MON w rządzie Leszka Millera. Istnieniu więzień zaprzecza też minister obrony w gabinecie PiS Aleksander Szczygło. – Nawet gdybym coś wiedział, tobym nie powiedział – podkreśla.
Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Marek Siwiec nie jest jednak tak kategoryczny. – O istnieniu takiego więzienia w Polsce nie wiedziałem, ale nie ma wątpliwości, że gdzieś one były. Dopóki władze będą konsekwentnie zaprzeczać, nie dowiemy się prawdy – mówi „Rz”.
Zdaniem „New York Timesa” pierwsze tajne więzienie utworzono w Tajlandii zaraz po zamachach z 11 września 2001. – Początkowo nie mówiono o tym nawet premierowi – twierdzi jeden z agentów CIA.
[i]Piotr Gillert z Waszyngtonu[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA