fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Czy komandosi trafią do sądu

Minister obrony manadzieję, że nie będzie aktu oskarżenia wobec żołnierzy zamieszanych w sprawę ostrzału afgańskiej wioski
Bogdan Klich zastrzegł jednak, że w dalszym ciągu powstrzymuje się od komentarza w tej sprawie, nie chcąc oddziaływać na postępowanie.Wczoraj obrońcy żołnierzy podejrzanych o ostrzelanie wioski Nangar Khel skopiowali w poznańskiej prokuraturze akta sprawy i przekazali je swoim klientom. Obrona do 24 czerwca ma czas na zapoznanie się z dokumentami prokuratury. Po tym terminie w ciągu trzech dni obrońcy mogą składać wnioski dowodowe. Później prokuratura ma dwa tygodnie na skierowanie do sądu aktu oskarżenia.
Klich pytany o ewentualny akt oskarżenia, powiedział:
– Minister Ćwiąkalski obiecał mi, że do 30 czerwca będzie podjęta decyzja. Ja cały czas mam nadzieję, że nie będzie aktu oskarżenia, tylko nasi żołnierze zostaną z odpowiedzialności zwolnieni.
Jednak śledczy z Wojskowej Prokuratury w Poznaniu twierdzą, że nie mają zamiaru ani umorzyć śledztwa, ani łagodzić zarzutów, jakie postawili komandosom z bielskiego batalionu.
Śledczy twierdzą, że nie umorzą sprawy ani nie złagodzą zarzutów wobec żołnierzy
Wioskę Nangar Khel ostrzelano 16 sierpnia 2007 r. Zginęło kilka osób, w tym kobiety i dzieci. W listopadzie ubiegłego roku Żandarmeria Wojskowa zatrzymała siedmiu żołnierzy z 18. Bielskiego Batalionu Desantowo- -szturmowego. Sześciu z nich prokuratura zarzuca zabójstwo ludności cywilnej, za co grozi kara nawet dożywocia. Jednemu zarzucono atak na niebroniony obiekt cywilny. Za to grozi mu nawet 25 lat więzienia.
Po decyzji Izby Wojskowej Sądu Najwyższego czterech żołnierzy w ubiegłym tygodniu opuściło areszty w Poznaniu i Środzie Wielkopolskiej. Miesiąc wcześniej z aresztu wyszło trzech szeregowych.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA