fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Kanton Fryburg

Baszty i domy Starego Miasta w Murten
EAST NEWS
Niewielki obelisk poświęcony batalii pod Murten, na zachód od miasta, przy drodze do Lozanny, to jedyny chyba pomnik wojenny w kantonie Fryburg. Od czasu zmagań szwajcarskich górali i kupców z Habsburgami i władcami Burgundii o niepodległość nie staczano tu – jak i na ziemiach większości innych kantonów Konfederacji Szwajcarskiej – wielkich bitew
Wieczysta neutralność kraju, poparta znaną w Europie bitnością Szwajcarów służących w obcych armiach, sprawiały, że najeźdźcy, z wyjątkiem Napoleona, trzymali się z dala od jego granic. Zamkom i kościołom Fryburga, Murten, Gruyere nie zagrażały ani armaty, ani wojenne pożary, a jedynie czas. Dzięki temu – otoczone polami i winnicami na wzgórzach, nad lazurowymi wodami polodowcowych jezior – zachowały się do naszych czasów niemal niezmienione. Fryburg – położony w zachodniej części Wyżyny Szwajcarskiej, rozciągającej się tu od stóp górskich pasm Jury do podnóży Alp Fryburskich i Ementalskich – był pierwszym regionem z przewagą ludności mówiącej po francusku, jaki przyłączył się, w 1481 r., do Konfederacji Szwajcarskiej.
Z murów Murten, francuskiego Morat, widać wciąż, jak w średniowieczu, pasmo lasów – dziś wprawdzie tylko na 1 – 2 km głębokich – zamykające horyzont na północnym-wschodzie. Z nich właśnie, od Berna, nadciągnęły oddziały szwajcarskie. Po wyjściu z lasu Szwajcarzy natknęli się na palisadę zbudowaną między osadą Salvenach – za biegnącą wśród pól rzepaku dzisiejszą ulicą Hauptstrasse – a głębokim parowem Burggarben o stromych ścianach porośniętych gęstymi zaroślami. Parów można nadal dostrzec po prawej stronie przecinającej dawne pole bitwy autostrady Berno – Lozanna. Po pokonaniu oddziałów burgundzkich broniących się za palisadą szwajcarska piechota ruszyła w kierunku głównej kwatery Karola Śmiałego, na wzgórzu za autostradą, a potem w stronę jeziora Murten. Do jego brzegu dotarła w pobliżu dzisiejszego rezydencjalnego przedmieścia Meyriez, gdzie w XIX w. wzniesiono obelisk upamiętniający szwajcarskie zwycięstwo.
W murach obronnych biegnących wokół starówki w Murten nadal tkwią armatnie kule z czasów burgundzkiego oblężenia. Wędrując ścieżką po koronie wałów, można obejść dokoła niemal całe miasto, aż do średniowiecznego, świetnie zachowanego zamku. Z murów miejskich i zamkowego dziedzińca rozciąga się rozległy widok na dachy XVI-wiecznych kamienic, wieżę Berntor z zegarem z 1712 r., jezioro Murten i dalekie szczyty Jury.
W średniowiecznej (XIII – XV w.) katedrze św. Mikołaja – oprócz napawających lękiem scen Sądu Ostatecznego – uwagę zwiedzających przykuwa 13 wspaniałych secesyjnych witraży. Największy z nich, imponujący wizerunek Boga Ojca, ma ponad dziesięć metrów wysokości. Witraże to dzieło Józefa Mehoffera. Ich wykonanie zajęło krakowskiemu artyście 40 lat.
W bogatym kupieckim mieście założonym w XII w. na skalistym cyplu nad rzeką Sarine (niemiecką Saane) zachowały się oprócz starych kościołów setki gotyckich domów i dziesiątki zabytkowych studni i fontann. Obok renesansowego ratusza rośnie prastara „lipa z Morat”. Legenda głosi, że wyrosła z lipowej gałązki z kapelusza posłańca, który przybiegł do miasta z odległego o 17 km Murten z wiadomością o szwajcarskim zwycięstwie – i wyzionął ducha.
W zamku, którego lochy pochodzą z XII w., a mury z XV w. rezydowało kolejno 19 hrabiów Gruyéres. W połowie XVI w. hrabstwo zbankrutowało, a jego ziemie, obejmujące znaczną część doliny Sarine, podzieliły między siebie Berno i Fryburg. W pałacowych komnatach na uwagę zasługują zwłaszcza XVII-wieczne freski i tapiserie. Większą jeszcze sławą od tłumnie odwiedzanego zamku cieszy się miejscowy ser gruyére. W pokazowej serowni można zobaczyć, jak się go wytwarza.
Żyjący w XIX w. obywatel tego małego miasteczka nad jeziorem Neuchatel, były papieski gwardzista Franciszek Perrier, miał osobliwą pasję: wypychanie żab i układanie z nich scenek rodzajowych naśladujących ludzkie życie, takich jak np. zebranie wyborcze czy uroczystość rodzinna. Jego kolekcja 108 żab to największa, oprócz gotyckiego zamku z czterema wieżami, atrakcja tej miejscowości.
Dawna stolica (Aventicum) rzymskiej prowincji Helvetia liczyła w pierwszych wiekach naszej ery 20 tys. mieszkańców, a jej mury miały 6 km w obwodzie. Przetrwała z nich tylko wieża obronna Tornallaz. Zachował się natomiast ogromny amfiteatr na 10 tys. widzów i pozostałości term.
Benedyktyński kościół Abbatiale, budowany od XI w. na wzór opactwa w Cluny, to największa świątynia w Szwajcarii.
Dojazd
- przelot samolotem Lotu do Zurychu – od 555 zł (w dwie strony), do Berna z przesiadką Lotem i Swissem – 1342 zł
- pociągiem z Zurychu do Murten – 65 franków szwajcarskich (CHF)
- samochodem z Warszawy do Murten – 1461 km, ok. 15,5 godz. jazdy, koszt ok. 600 zł w jedną stronę, z Zurychu – 150 km, ok. 1 godz. 45 min., koszt 71 CHF
- wynajęcie samochodu – 113 CHF/dzień
Hotele:
- SeePark, Murten – 135 CHFSchloss Münchenwiler, Murten – 112 CHF
- Elite, Fryburg – 95 CHF
- farma Berger Aegerten, Murten – od 30 CHF
- 1 frank szwajcarski CHF –2,1 zł
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA