fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Studenci przegonili Erikę Steinbach

Erika Steinbach
Fotorzepa, ms Michał Sadowski
Szefowa Związku Wypędzonych (BdV) nawet nie mogła rozpocząć wykładu na uniwersytecie w Poczdamie. Studenci zablokowali Audytorium Maximum. W jej stronę poleciały baloniki z wodą
Erika Steinbach miała rozpocząć serię wykładów na temat niemieckiego osadnictwa na Wschodzie i przymusowych wysiedleń po II wojnie światowej. Ale studenci powitali ją okrzykami „Spieprzaj” oraz balonikami z wodą rzucanymi w jej stronę. Jeden trafił w cel. To był zaledwie początek.
Grupa studentów wyposażona w transparent z napisem „50 lat BdV to o 50 lat za wiele rewanżyzmu” broniła na tyle skutecznie wejścia do Auditorium Maximum, że atakowana balonikami szefowa Związku Wypędzonych musiała szukać schronienia w sąsiednim budynku władz uczelni. Studenci przedostali się do jego wnętrza, zmuszając Steinbach do salwowania się ucieczką do gmachu wydziału filozofii. Tam czekała już inna grupa z transparentem oznajmiającym, że nie sposób studiować w miejscu, w którym fałszuje się historię.
– Nie spodziewałam się takiego przyjęcia. Trzy lata temu gościłam na uniwersytecie w Monachium i nie spotkałam się z żadnymi protestami. Kilka lat temu przyjęto mnie gościnnie na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie – powiedziała „Rzeczpospolitej”.
Sytuacji nie była w stanie opanować przybyła na teren uniwersytetu policja. Wykład został odwołany.
Gdy Steinbach opuszczała gmach uniwersytetu, towarzyszyły jej okrzyki: „Oma, Opa und Hans Peter keine Opfer sondern Täter” (Babcia, dziadek i Hans Peter nie byli ofiarami, lecz sprawcami). Na dużym transparencie widniały wyniki wyborów do Reichstagu z 1933 r. przypominające, że hitlerowska NSDAP miała wyjątkowo dużo zwolenników na ziemiach należących dzisiaj do Polski. – Na pierwszy rzut oka widać, że protest ten zainspirowali komuniści – stwierdziła Steinbach.
– Jestem członkiem Partii Lewicy i deputowanym tej partii w parlamencie Brandenburgii, ale nie mam nic wspólnego z komunizmem. Protestuję jedynie przeciw fałszowaniu historii przez Związek Wypędzonych i panią Steinbach. Postąpiłbym podobnie, gdyby na naszym uniwersytecie pojawił się szef neonazistowskiej NPD Udo Voigt – tłumaczył Jürgen Peer, student politologii. – Podejrzewam, że wykładom Steinbach przyświecał cel polityczny, a nie prawda historyczna. Przecież głosowała ona w Bundestagu przeciw granicy na Odrze i Nysie. Dlatego protestuję – powiedział Bernd, student geografii.
Steinbach zaprosił Instytut Historii Uniwersytetu Poczdamskiego. Zaproszenie podtrzymuje. Następny wykład ma się odbyć za tydzień. Ale władze uniwersytetu zapowiadają, że nie może się on odbyć pod policyjnym nadzorem.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA