fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Sąd Najwyższy wydał orzeczenie ws. ułaskawienia Mariusza Kamińskiego

Andrzej Duda i Mariusz Kamiński
Fotorzepa / Jerzy Dudek / Robert Gardziński
W środę Sąd Najwyższy postanowił nie uwzględnić wniosku pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych o podjęcie zawieszonego postępowania kasacyjnego w sprawie Mariusza Kamińskiego i byłych szefów CBA.

W ustnych motywach uzasadnienia Sąd Najwyższy przypomniał, że postępowanie zostało zawieszone z mocy prawa przez wszczęcie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej a Sądem Najwyższym na wniosek Marszałka Sejmu RP (sprawa Kpt 1/17).

W związku z tym, że postępowanie te dotychczas nie zostało zakończone, przyczyna zawieszenia – jaką jest samo zaistnienie sporu kompetencyjnego przed Trybunałem Konstytucyjnym - pozostaje aktualna.

Oznacza to, że nie można prowadzić postępowania przed Sądem Najwyższym - bez względu na to czy ten spór kompetencyjny ma charakter rzeczywisty czy nie.

- Decyzja o zmianie istniejącego stanu rzeczy nie zależy od Sądu Najwyższego, bo stan zawieszenia postępowania, tak jak powstał z mocy prawa, to z mocy prawa ustanie z chwilą zakończenia tego postępowania - wskazał SN.

Przypomnijmy, iż Trybunał Konstytucyjny wydał w ubiegły wtorek wyrok, w którym uznał, że prezydent miał prawo do ułaskawienia Mariusza Kamińskiego jeszcze przed prawomocnym wyrokiem sądu. - SN powinien podjąć zawieszone postępowanie ws. byłych szefa CBA Mariusza Kamińskiego i je umorzyć, bo TK jasno powiedział SN jak rozumie się prawo łaski - mówiła niedawno prezes TK Julia Przyłębska.

SN powinien podjąć zawieszone postępowanie ws. byłych szefa CBA Mariusza Kamińskiego i je umorzyć, bo TK jasno powiedział SN jak rozumie się prawo łaski - mówiła niedawno prezes TK Julia Przyłębska.

Czytaj więcej na https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-sn-nie-uwzglednil-wniosku-o-odwieszenie-postepowania-ws-mari,nId,2610906#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Sprawa dotyczyła Mariusza Kamińskiego, koordynatora służb specjalnych, sprzed kilku lat. W 2007 r. Centralne Biuro Antykorupcyjne przeprowadziło specjalną akcję w aferze gruntowej. Jej konsekwencją było oskarżenie Kamińskiego i innych o przekroczenie uprawnień. Wyrok: trzy lata więzienia i dziesięć lat zakazu sprawowania funkcji publicznych. Zanim wyrok się uprawomocnił, prezydent Andrzej Duda ułaskawił skazanych.

W efekcie sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Warszawie, który uchylił wyrok sądu rejonowego i umorzył sprawę. Kolejny etap to Sąd Najwyższy. Trafiły do niego kasacje oskarżycieli posiłkowych z pierwszego procesu. W części wnoszono o zwrot całej sprawy sądowi odwoławczemu. Argumentem za miało być twierdzenie, że istotą prawa łaski jest całkowite lub częściowe uwolnienie skazanego od skutków karnych prawomocnego wyroku sądu – a taki w tej sprawie nie zapadł.

Trójka sędziów SN w lutym 2017 r. uznała, że sprawa jest zbyt skomplikowana, i skierowała dwa pytania do siedmiu sędziów SN. Krótko mówiąc, chodziło o to, czy prezydent może ułaskawić kogoś skazanego nieprawomocnie.

1 lipca 2017 r. Sąd Najwyższy uznał, że prezydenckie prawo łaski może być stosowane wyłącznie wobec osób prawomocnie skazanych.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA