fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Walka o drugie życie dla Achillesa

Remont niszczyciela czołgów ma się zakończyć w tym roku
materiały prasowe
W poznańskich Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych remontowany jest unikatowy brytyjski niszczyciel czołgów Achilles.
– Pojazd trafił do nas za sprawą działań płk. Tomasza Ogrodniczuka, kustosza w Muzeum Wojska Polskiego w połowie 2015 roku. Był wrakiem. Wcześniej przez 30 lat był celem poligonowym w Belgii – opowiada Elżbieta Wawrzynkiewicz, prezes Wojskowych Zakładów Motoryzacyjnych.
Na miejscu słynny niszczyciel został rozebrany do przysłowiowej „śrubki". Później sprawdzono, które części nadają się do ponownego wykorzystania, a które trzeba będzie kupić lub dorobić.
– Obecnie trwa kompletacja podzespołu układu jezdnego. Po postawieniu podwozia na gąsienicach zostanie postawiona wieża – opowiada prezes Wawrzynkiewicz.
Przyznaje, że najbardziej problematyczna jest dokumentacja oraz dostępność części. – W przypadku dokumentacji pomocą służą nam wolontariusze z całego świata, którzy przesyłają zdjęcia bądź fragmenty posiadanej dokumentacji – dodaje pani prezes.
Naprawa niszczyciela czołgów w poznańskich zakładach jest realizowana w ramach umowy marketingowej. – My udostępniamy miejsce, narzędzia oraz udzielamy wsparcia technicznego. U nas też wykonywane są takie prace, jak śrutowanie, korundowanie, malowanie – wyjaśnia prezes Wawrzynkiewicz. Dodaje, że czas naprawy będzie zależał od dostępności części.
Firma szacuje, że remont prawdopodobnie zostanie zakończony w tym roku. – Problematyczne może się okazać zdobycie armaty – nie ukrywa pani prezes.
Wyremontowany Achilles trafi do Muzeum Wojska Polskiego i będzie pokazywany podczas różnych świąt lub wydarzeń związanych z wojskiem, np. święta 1. Batalionu Pancernego w Poznaniu, o którego przywrócenie zabiega płk Tomasz Ogrodniczuk.
Brytyjski niszczyciel czołgów był zmodyfikowaną wersją amerykańskiego pojazdu M10 Wolverine. Podczas II wojny światowej Achilles był podstawową bronią przeciwpancerną aliantów. Zbudowany na podwoziu czołgu M4A2 Sherman został wyposażony w brytyjską 17-funtową armatę przeciwpancerną. Dzięki temu mógł być wykorzystywany w walce z najcięższymi czołgami niemieckimi typu Tygrys czy Pantera.
Achillesów używały też polskie wojska na Zachodzie. Były wykorzystywane m.in. w I Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka oraz w II Korpusie Polskim gen. Władysława Andersa.
Już wcześniej Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne brały udział w odrestaurowaniu pojazdów: Sturmgeschutz IV (STug-IV), Panzerkampfwagen III, a teraz niszczyciela czołgów Achilles.
– Trudno określić, która rekonstrukcja była najtrudniejsza. Każda z nich i jest inna i stanowi wyzwanie dla pracowników. Zawsze trudnym elementem rekonstrukcji jest jak najwierniejsze odtworzenie elementów stanowiących konstrukcję danego pojazdu często bez dokumentacji, a jedynie na podstawie wzoru lub rysunku – mówi Elżbieta Wawrzynkiewicz.
Obecnie poza niszczycielem czołgów jej zakłady rekonstruują Panzerkampfwagen III oraz PT-76BP.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA