fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Rząd zaplanował, ile policja da mandatów

Dziennik Wschodni/ Fotorzepa
W 2015 roku policja ma złapać co najmniej 1,68 mln kierowców przekraczających prędkość, a pieszym wlepić nie mniej niż 420 tys. mandatów – takie założenia zapisała podlegająca rządowi Krajowa Rada Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym.

Sprawę ujawnił portal brd24.pl, zajmujący się bezpieczeństwem w ruchu drogowym. Zalecenia znalazły się w „Programie Realizacyjnym na lata 2015-2016 do Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020". Stworzyła go krajowa rada podległa Ministerstwu Infrastruktury i Rozwoju, a dokument został przyjęty 6 maja.

Za dwa główne priorytety na lata 2015-2016 rada uznała „ochronę pieszych" i „zarządzanie prędkością". Do programu załączyła tabelę, w którym takie działania, jak np. łapanie zbyt szybko jadących kierowców określiła mianem „produktu", którego wykonanie mierzone jest „wskaźnikiem".

Jakie „wskaźniki produktów" rada zapisała na 2015 rok? Przykładowo w 2014 roku policja ujawniła 420 tys. wykroczeń popełnionych przez pieszych, a w 2015 roku „wskaźnik produktu" musi być równy lub wyższy od tej liczby. Oznacza to, że piesi dostaną nie mniejszą liczbę mandatów.

Z „Programu Realizacyjnego" wynika, że wzrosnąć ma też liczba mandatów dla kierowców przekraczających prędkość. W 2015 roku ma być równa bądź wyższa „wskaźnikowi produktu" z 2014 roku czyli 1,68 mln. Liczba legitymowanych kierujących ma wynieść co najmniej 6,34 mln.

Z 350 do 400 wzrosnąć ma liczba fotoradarów. Na drogach mają pojawić się też urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości oraz rejestrowania przejazdu na "czerwonym świetle", których w 2014 w ogóle nie było na drogach. Pierwszych ma być 29, a drugich – 20.

Skąd takie plany? „Konieczność podjęcia pilnych i zintensyfikowanych działań, zmierzających do ograniczenia liczby ofiar wypadków spowodowanych nadmierną prędkością, wynika z faktu, iż w latach ubiegłych niedostosowanie prędkości do warunków ruchu było najczęstszą przyczyną wypadków śmiertelnych w Polsce" – podkreśla w dokumencie Krajowa Rada Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym.

Jednak Łukasz Zboralski, redaktor naczelny portalu brd24.pl, mówi jednak o skandalu. – Nikt w Europie nie pozwoliłby sobie na takie podkupywanie zaufanie do wszystkiego, co się robi w dziedzinie bezpieczeństwa. W Szwecji władze nie podają nawet, ile pieniędzy wpływa do budżetu dzięki fotoradarom, bo tłumaczą, że cel ich stawiania nie jest związany z czerpaniem zysków – komentuje.

Redaktor naczelny portalu brd24.pl uważa, że o bezpieczeństwo na drogach można zabiegać inaczej. – Nie można robić tego tylko sankcjami. Dbaniu o bezpieczeństwo służą też nakłady na infrastrukturę – zaznacza Łukasz Zboralski.

Krajowa Rada chce m.in. zwiększenia liczby tzw. urządzeń uspokajania ruch. Zdaniem Zboralskiego, to jednak za mało.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA