fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory Prezydenckie 2015

Komorowski i Wojewódzki kpili z Dudy

Kadr z programu Kuba Wojewódzki
TVN
Urzędujący prezydent uczestniczył w rozrywkowym talk show w TVN. Prowadzący Kuba Wojewódzki oficjalnie poparł go w wyborach.

Bronisław Komorowski nie był jedynym gościem Kuby Wojewódzkiego. W pierwszej części programu wystąpił aktor Paweł Domagała. Prezydent pojawił się dopiero po przerwie, choć zazwyczaj pojawiają się w niej mniej ważni goście odcinka.

Formuła części z prezydentem nie różniła się wiele od tych, znanych z wcześniejszych edycji programu. Rozmowa była rwana, a prowadzący skakał po różnych wątkach, częściej niż zwykle rozmawiano jednak o kwestiach merytorycznych. Poruszano m.in. kwestie in vitro, legalizacji medycznej marihuany czy podwyżek podatków. Kuba Wojewódzki przyznał, że w pierwszej turze głosował na Pawła Kukiza, ale na koniec programu oficjalnie poparł Bronisława Komorowskiego. Zastrzegł jednak, że to poparcie na duży kredyt.

- Pan nie jest z mojej ulubionej listy kandydatów. Moi kandydaci nie istnieją, ale jeśli ktoś ma robić zamieszanie w tym kraju, to wolę, żeby to był pan. To jest cholernie duży kredyt. Od 25 maja będę się panu bardzo uważnie przyglądał - podkreślił.

- Bardzo mi przykro, że będzie pan musiał siedzieć obok polityka - powiedział zaraz po wejściu prezydent do Pawła Domagały. Sam aktor od pojawienia się głowy państwa nie zabierał już praktycznie głosu i wyraźnie się dystansował od rozmowy.

Wojewódzki przyznał też, że pięć lat temu głosował na Komorowskiego, ale w tej kampanii liczba wpadek prezydenta była zbyt duża. - Kim była ta pani, która panu podpowiadała na ulicy? - pytał prowadzący. - Pan też ma słuchawkę w uchu. Każdy ma osobę, która mu podpowiada. Kiedy idzie się w tłumie, na przedzie, trudno się momentami zorientować. Słowo, mi podpowiadają co mam zrobić, ale nikt mi nie podpowiada kiedy mam pocałować żonę jak mojemu konkurentowi - tłumaczył prezydent. - Oj, może coś się między nimi wypaliło - kpił Wojewódzki.

Później wątki merytoryczne przeplatały się z rozrywkowymi. Często też wdzięcznym obiektem żartów dla obu rozmówców był kandydat PiS Andrzej Duda. - Założymy się o stówę, że nie odpowie pan na to pytanie – zagaił Wojewódzki.– W euro? – dopytywał Komorowski. - W czym jest od pana lepszy Andrzeja Dudy? – zapytał prowadzący. – Lepiej jeździ na nartach – wypalił szybko Komorowski. Wojewódzki żartował też, że największym atutem prezydenta jest to, że nie jest Dudą. Zapewniał też, że jego dylemat przed drugą turą nie dotyczył tego, na kogo oddać głos, tylko czy wybrać Komorowskiego, czy pozostać w domu.

Prezydent odpierał też zarzuty o złamanie obietnicy, że nie obniży podatków, czy o zaniedbanie młodych. - Kilka lat temu nie mówiłem, że nie podniosę podatków - twierdził i przypominał, że uruchomił już program "Pierwsza praca".

W trakcie wizyty doszło jednak do niesmacznej sytuacji. - Mogę zadać pytanie prywatne? Jak pan sypia od 10 maja – pytał Wojewódzki. – Różnie - stwierdził prezydent, ale prowadzący nie odpuszczał. - Ale miał pan coś takiego, śnił się panu Andrzej Duda, który mówił: Wyprowadzaj się!?

– Nie, nie, ja miewam także inne sny i ni mogę do końca o nich opowiadać - ucinał Komorowski, ale Wojewódzki ciągnął wątek. - Po to się właśnie tu przychodzi! Proszę powiedzieć. Śni się panu Magdalena Ogórek, czy nie może pan powiedzieć? - dopytywał. – Nie nie, nie mogę tego powiedzieć - zażartował prezydent. Ale i to nie skończyło dziwnego wątku. - Ale to był sen dwójkowy, czy było więcej kandydatów? - ciągnął dziennikarz. - Tego typu snów nie mam w wymiarze zbiorowym - uciął Komorowski.

Jednym ze stałych elementów programu jest wejście tzw. wodzianki - młodej, najczęściej skąpo ubranej dziewczyny, która przynosi gościom wodę. W wielu odcinkach prowadzący specjalnie kazał swoim rozmówcom opróżniać szklanki z wodą, by ją przywołać. Wodzianki nie zabrakło i tym razem, choć początkowo pojawiła się tylko w pierwszej części programu. W obecności prezydenta wyszła dopiero by przynieść ofiarowany Wojewódzkiemu przez prezydenta żyrandol.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA