fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

UE ograniczy obrót krwawymi surowcami?

Bloomberg
Krwawe diamenty finansowały wojny w Sierra Leone i Liberii. Dzisiaj możemy mówić o krwawych komputerach i telefonach produkowanych z surowców Czarnego Lądu.

Biorąc do ręki komórkę czy siadając przed komputerem nie zdajemy sobie sprawy z tego, że być może ich powstanie naznaczyła krew niewinnych ludzi.

O "krwawych diamentach" słyszeliśmy wszyscy. Przebywający w więzieniu Charles Taylor w latach 1997-2003 finansował dzięki nim wojnę domową w Sierra Leone. Pieniądze pochodziły głównie ze sprzedaży właśnie tzw. "krwawych diamentów", wydobywanych kosztem niewolniczej pracy w nieludzkich warunkach.

Wojna w Sierra Leone się skończyła, jednak lista krwawych afrykańskich surowców z roku na rok się wydłuża, a z ich powodu wzniecane są kolejne konflikty.

Wydobywane surowce służą do finansowania rebelianckich działań na terenie Afryki, jednak pieniądze dostarczają nie tylko amerykańskie, ale i europejskie firmy skupujące bezcenne surowce.

"Krwawe surowce" wykorzystywane są do produkcji m.in telefonów komórkowych, komputerów, samolotów, dronów oraz promów kosmicznych. Niektóre surowce, jak chociażby koltan, są dla europejskich producentów bezcenne.

Rząd USA prace nad ograniczeniem tego procederu rozpoczął już 2010 roku. Amerykańska Ustawa Dodd Frank, która wprowadziła kontrole importu "krwawych surowców", dotyczy jedynie obszaru Wielkich Jezior Afrykańskich. Propozycja europejska nie przewiduje żadnych ograniczeń geograficznych.

Dodatkowo amerykańskie przepisy są obowiązkowe dla korporacji. Firma, importująca minerały z tego regionu Afryki, musi przedstawić Komisji Papierów Wartościowych i Giełd zaświadczenia potwierdzające, że zostały one wydobyte i przetworzone przez legalnie działające firmy, a nie np. członków rebelii.

Komisja Handlu Międzynarodowego (INTA) Parlamentu Europejskiego zatwierdziła właśnie raport dotyczący propozycji Komisji Europejskiej w sprawie handlu minerałami z regionów objętych konfliktem. Przyjęcie raportu otwiera drogę na sesję plenarną. Propozycja KE obejmuje handel cyną, tantalem i wolframem, ich rudami oraz złotem z regionów dotkniętych konfliktami. Mowa tu zarówno o wojnach zewnętrznych, jak i domowych, rewolucjach, przewrotach zbrojnych, powstaniach, a nawet zamieszkach.

Warto zauważyć, że KE zaproponowała jedynie, w stosunku do prawa obowiązującego w USA, tylko dobrowolny system certyfikacji. Inaczej mówiąc, firmy korzystające z takich minerałów będą mogły się zgłaszać po dobrowolne zaświadczenie, że nie korzystają z krwawych minerałów.

Czy takie prawo może coś zmienić? Niewiele, ale z całą pewnością jest to krok w dobrą stronę.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA