fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Energetyka

Regulacja jakościowa – sposobem na poprawę niezawodności sieci

W Polsce wyłączenia dostaw prądu z powodu awarii sieci trwają prawie 6-krotnie dłużej niż w krajach Europy Zachodniej.
Bloomberg
W Polsce wyłączenia dostaw prądu z powodu awarii sieci trwają prawie 6-krotnie dłużej niż w krajach Europy Zachodniej.

Tylko z tego powodu polska gospodarka traci ponad 1,3 mld złotych rocznie – twierdzą autorzy raportu „Nowy model opłat jakościowych sposobem na niezawodne dostawy energii elektrycznej", zaprezentowanego przez Fundację im. Lesława A. Pagi podczas debaty 24 lutego br. na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

Aby zmniejszyć liczbę i czas trwania przerw w dostawach prądu konieczne jest wprowadzenie bardziej efektywnego modelu opłat dystrybucyjnych. Dzięki niemu przedsiębiorstwa odpowiedzialne za utrzymywanie sieci, czyli operatorzy sieci dystrybucyjnych (OSD), aktywniej inwestowałyby w rozwój i modernizacje sieci, która przez całe dekady nie była modernizowana i rozwijana.

- Niezbędne są zatem inwestycje, które poprawią jakości dystrybucji energii elektrycznej i będą jednocześnie szansą na rozwój nowych technologii. Istotną rolę może odegrać tu prezes Urzędu Regulacji Energetyki, jeśli zaproponuje nowy model wynagradzania OSD, nad przychodami których sprawuje kontrolę – stwierdziła podczas debaty Joanna Rycerz z Fundacji im. Lesława A. Pagi, współautorka raportu.

Jak czytamy w raporcie, nawet najlepiej zaplanowany model zachęt, by być bodźcem dla OSD do inwestowania w sieci dystrybucyjne, powinien być uzupełniony efektywnym modelem kar dla dystrybutorów i bonifikat dla klientów za przerwy w dostawach energii.

W proponowanym przez ekspertów fundacji modelu regulator wyznaczałby cele wskaźnikowe do osiągnięcia przez poszczególne OSD w kilkuletniej perspektywie. A w przypadku nieosiągnięcia tych wskaźników, nakładane byłyby kary. Kwoty uzyskane z tych kar nie trafiałaby jednak do innych OSD, lecz zostałaby przeznaczona na badania i rozwój nowych technologii związanych z dystrybucją energii w tym OSD, na którego nałożone byłyby kary. Zdaniem Macieja Tomeckiego z Fundacji im. Pagi pozwoliłoby to uniknąć sytuacji, w której inwestycje w sieci polegałyby tylko na prostym transferze technologii z bardziej zaawansowanych systemów.

Jak piszą autorzy raportu, ważny jest również jeszcze drugi obszar oddziaływania na jakość sieci OSD, który opierałby się na wzmocnieniu pozycji i roli odbiorcy prądu w stosunku do OSD, zwłaszcza małych przedsiębiorstw. Dotyczy to przede wszystkim obszarów, gdzie przerwy w dostawach energii są najbardziej odczuwalne.

Pozytywny wpływ na niezawodność sieci elektroenergetycznych miałaby również taka zmiana w prawie, która polegałaby na ustaleniu sztywnych, odgórnie ustalonych wysokości bonifikat dla odbiorców prądu dotkniętych awarią, które wypłacane byłyby przez OSD automatycznie i niezwłocznie, także gdy nie nastąpiła ona z winy spółki dystrybucyjnej. Wysokość bonifikat, uwarunkowana byłaby m.in. rodzajem odbiorcy, regionem oraz długością przerw. Istniejący model naliczania bonifikat nie uwzględnia szeregu strat związanych z brakiem dostaw energii elektrycznej, dotykających na przykład małych przedsiębiorców.

Wprowadzana od stycznia 2016 r. regulacja jakościowa – jak zauważył Adam Dobrowolski, dyrektor ds. rozwoju rynków energii i ciepła, pozwoli na znaczące zmniejszenie wskaźników świadczących o liczbie i czasie przerw u poszczególnych OSD. Jednocześnie podtrzymuje on wcześniejsze doniesienia, iż nowy sposób naliczania przychodów dystrybutorów będzie w większym stopniu nagradzał i karał za dotrzymanie wyznaczonych celów, niż gratyfikował ich znaczące przekroczenie. – Wielkość marchewki i długość kija to cały czas przedmiot dyskusji prowadzonych w URE. Na razie stworzyliśmy sam model. Wynika z niego, że spółki nie będą miały problemów ze sprostaniem wyznaczonym celom. Dlatego marchewka nie będzie miała w tym systemie podstawowego znaczenia – zaznaczył Dobrowolski. Dodał, że rolą regulator jest równoważenie interesy odbiorców i przedsiębiorców. Dlatego URE może nagradzać dystrybutorów tylko w tym zakresie, jaki będzie akceptowalny przez odbiorców płacących rachunki. W nich będzie bowiem od stycznia przyszłego roku widać koszt wprowadzenia regulacji jakościowej.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA