fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Straż miejska straci mobilne fotoradary, będzie je miała tylko policja

Fotorzepa/Michał Walczak
Straż miejska ukarze tylko właściciela pojazdu, a pieniądze za zbyt szybką jazdę będą przeznaczone wyłącznie na bezpieczeństwo ruchu drogowego.

Jeśli w ciągu najbliższych dwóch tygodni posłowie Platformy Obywatelskiej nie złożą projektu zmian do ustawy o straży gminnej i kodeksu drogowego, zrobi to Ministerstwo Infrastruktury – dowiedziała się „Rzeczpospolita". Straż straci mobilne fotoradary. To jedno z zaleceń pokontrolnych Najwyższej Izby Kontroli.

Nie ma co czekać

Projekt zmieniający politykę fotoradarową jest gotowy od kilkunastu miesięcy.

– Gdyby wszedł w życie, NIK nie miałaby powodu, by wytknąć większe błędy – mówi Zbigniew Rynasiewicz, wiceminister odpowiedzialny za sprawy transportu. Co się znajdzie w ministerialnym projekcie?

Mobilne fotoradary pozostaną jedynie w gestii policji.

67 proc. wykroczeń ujawnionych przez straże dotyczy wykroczeń drogowych

– Strażnicy często używali przenośnych fotoradarów w miejscach nieuzgodnionych z policją. Przenosili się z miejsc niebezpiecznych w miejsca, gdzie dotychczas nie było groźnych wypadków, najczęściej na długie proste odcinki szos – podkreślał Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK.

Stacjonarne urządzenia będą w rękach straży miejskich i Inspekcji Transportu Drogowego. Policja będzie nakładała kary na podstawie kodeksu wykroczeń, czyli mandat za wykroczenie plus punkty karne. Pozostałe służby kary administracyjne, czyli bez punktów. Za przekroczenie prędkości zapłaci właściciel auta, którym złamano przepisy drogowe. Nie trzeba będzie ustalać danych kierowcy.

Ponadto zarówno inspekcja, jak i straż miejska będą musiały pokazać zdjęcie zarejestrowane przez fotoradar.

Załatają drogi

Resort myśli o ścisłym powiązaniu wpływów z kar administracyjnych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Pieniądze z kar zbierane byłyby centralnie, a potem dzielone na wydatki na bezpieczeństwo na drogach zarówno krajowych, jak i samorządowych, np. na oznakowanie.

– Tak byłoby sprawiedliwie – uważa Rynasiewicz.
328 tys. mandatów wystawiła Inspekcja Transportu Drogowego w 2014 r. Wezwań było dwa razy więcej

O tym, że straż miejska skupia się na łapaniu kierowców za zbyt szybką jazdę, świadczą najnowsze statystyki. Ponad 67 proc. wykroczeń ujawnionych przez nie dotyczy właśnie wykroczeń w ruchu drogowym – to wniosek z raportu z działalności straży przygotowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych.

Połączenia nie będzie

Resortowi nie podoba się jednak postulat NIK połączenia Inspekcji Transportu Drogowego i policji.

– To raczej nie wchodzi w rachubę – ocenia wiceminister. Jego zdaniem taka rewolucja nie ma sensu. Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym działa sprawnie, więc wymaga jedynie modyfikacji.

Posłowie (PO) mają nieco inny pomysł na funkcjonowanie ITD i policji. Inspekcja powinna być odpowiedzialna za bezpieczeństwo w zawodowym transporcie drogowym oraz fotoradary. Do policji zaś należałaby kontrola i karanie kierowców prywatnych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA