fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Ciekawa muzyka od baroku przez jazz do rocka na nowych płytach

Manu Katché „Live in Concert", ACT/GiGi, 2014, CD
materiały prasowe
Albumy: skrzypaczki Rachel Podger, rockowego zespołu Tom Petty & The Heartbreakers, grupy Naxos Kurtisa i Joriadisa, duetu Keith Jarrett & Charlie Haden i koncertowe nagranie perkusisty Manu Katché.
Marek Dusza, krytyk jazzowy "Rzeczpospolitej"
Znakomita brytyjska skrzypaczka Rachel Podger wybrała „Perły baroku" - jedenaście utworów włoskich kompozytorów m.in. Girolamo Frescobaldiego, Andrei Gabrielego i Giovaniego Fontany. Na klawesynie i organach barokowych akompaniuje jej Marcin Świątkiewicz, wirtuoz historycznych instrumentów klawiszowych, absolwent Królewskiego Konserwatorium w Hadze i AM w Katowicach. Na teorbie (lutni basowej) gra Daniele Caminiti. Album zachwyca bogactwem harmonii i swobodną wirtuozerią charakterystyczną dla wczesnego baroku. Perfekcyjne nagranie uchwyciło niuanse brzmienia instrumentów dawnych lub ich kopii. Doskonała, relaksująca muzyka na wieczór, można jej słuchać bez końca.
Rachel Podger „Perla Barocca", Channel Classics/CMD, 2014, SACD/CD
W marcu 2007 r. pianista Keitha Jarrett spotkał się z przyjacielem, kontrabasistą Charliem Hadenem w zaciszu swojego domowego studia, by nagrać kilkanaście ulubionych standardów. Cztery lata temu ukazał album „Jasmine" zawierający pierwszą część tej prywatnej sesji. Teraz słuchamy kolejnych dziewięciu utworów, które ukazały się dwa tygodnie przed śmiercią Hadena. Muzycy nie grali razem od 30 lat, połączyło ich ponownie zamiłowanie do melodii i chęć odkrywania piękna nieśmiertelnych kompozycji: „'Round Midnight" Theloniousa Monka, która zabrzmiała tu świeżo i oryginalnie, a „My Ship" Kurta Weila brzmi jak rozmowa przyjaciół. Improwizacje fortepianu i kontrabasu wokół motywu standardu „My Old Flame" wydają się śpiewać operową partię kochanków. Album zamyka „Goodbye" Gordona Jenkinsa, chwytające za serce pożegnanie ze wspaniałymi muzykami, którzy już nigdy razem nie zagrają. To może być jazzowy album roku, ale spodoba się każdemu miłośnikowi intymnych nastrojów w muzyce.
Keith Jarrett/Charlie Haden „Last Dance", ECM/Universal, 2014, CD
Francuski perkusista i kompozytor Manu Katché zyskał sławę grając u boku Stinga i Petera Gabriela. Wystąpił na płycie Anny Marii Jopek „ID", a na swój album dla ECM Records „Neighbourhood" zaprosił: Tomasza Stańkę, Marcina Wasilewskiego i Sławomira Kurkiewicza. Ekspresyjną, wielobarwną i polirytmiczną grę Katché docenimy najlepiej słuchając nagrania z koncertu w paryskim klubie New Morning. Perkusista łączy różne style: jazz, rock, funk i world music, a jego kompozycje łatwo wpadają w ucho, można je nucić. Towarzyszą mu jazzmani: dynamiczny trębacz Luca Aquino, liryczny saksofonista Tore Brunborg i intrygujący pianista Jim „James" Watson znakomicie grający także na organach Hammonda. Album przykuwa uwagę od pierwszej do ostatniej minuty, muzycy inspirują się do coraz to ciekawszych solówek, słychać, że wspólne granie sprawia im przyjemność i to uczucie dzielą z publicznością.
Manu Katché „Live in Concert", ACT/GiGi, 2014, CD
Naxos to największa wyspa archipelagu Cyklady i nazwa międzynarodowej formacji, na której czele stoją muzycy greckiego pochodzenia mieszkający w Polsce: multiinstrumentalista Milo Kurtis i klawiaturzysta, wokalista Kostek Joriadis. Obaj są autorami większości kompozycji i wszystkich aranżacji. Dwa chwytliwe utwory napisał kontrabasista Olo Walicki. W tradycyjnym temacie „Na vulicy, na szyrokaj" zespół rozrasta się z septetu do tentetu, a niesamowitą wokalizę wykonuje Białorusinka Anastazja Niekrasawa. Męskie pomruki w tle dodają dramatyzmu i tajemniczości. Solówkę na skrzypcach wykonuje tu Elektra Kurtis Stewart, siostra Milo. W orientalnym temacie „Goris" gitarzysty Apostolisa Anthimosa, którego riffy są ozdobą płyty, kapitalne solo na moogu wykonał Józef Skrzek. W utworze Milo Kurtisa „Misa" odzywa się lutnia arabska Issy Chahen. Na płycie znajdują się trzy wersje utworu „Razem", każda w innej aranżacji, ale ta zamykająca album aż porywa do zabawy, ma potencjał przeboju. Jeden z najlepszych krążków z muzyką świata, jakie ukazały się w Polsce.
Naxos „Podróż dookoła mózgu", Milo Records/Warner, 2014, CD
Tom Petty & The Heartbreakers zaliczani są do najważniejszych zespołów w historii rocka i mają swoją gwiazdę na Hollywood Walk of Fame. - Chciałem nagrać płytę rockandrollową. Nie mieliśmy takiego bezpośredniego albumu od wielu, wielu lat - zwierza się frontman grupy. Charakterystyczne, surowe brzmienie jest zasługą całego zespołu, a szczególnie gitarzysty Mike'a Campbella, choć momentami słychać jeszcze dwóch gitarzystów: Toma Petty'ego i Scotta Thurstona. Kompozytorem repertuaru jest Petty, którego swobodny wokal i naturalny tembr głosu trzyma w napięciu słuchaczy od pierwszej do ostatniej piosenki. Zespół sprzedał dotąd ponad 80 mln płyt, a nowy album jest dowodem, że są w doskonałej formie i prawdopodobnie dorzucą kolejny milion egzemplarzy. Jedenaście utworów wyzwala energię rocka, jak za najlepszych jego lat. Przyjemnie posłuchać ballady w starym stylu „Sins of My Youth" i gitarowego łojenia w dynamicznych: „Fault Lines" i „Forgotten Man". Nogi same przytupują.
Tom Petty & The Heartbreakers „Hypnotic Eye", Reprise/Warner, CD/Blu-Ray Audio/Winyl
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA