fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Deficyt budżetu nie zmaleje

Ministerstwo Finansów nie chce mocno oszczędzać. Dziura w budżecie w 2015 r. ma być prawie tak samo duża jak w tym roku.
Bloomberg
Ministerstwo Finansów nie chce mocno oszczędzać. Dziura w budżecie w 2015 r. ma być prawie tak samo duża jak w tym roku.
Limit deficytu budżetu państwa w 2015 r. ma wynieść 46,08 mld zł, czyli o 1,5 mld zł mniej niż plan na ten rok – wynika z projektu ustawy budżetowej na przyszły rok.
W porównaniu zaś z przewidywanym wykonaniem w 2014 r. plan deficytu na 2015 r. jest nawet o 8–10 mld zł wyższy.
– Pokazuje to, że Ministerstwo Finansów kontynuuje strategię wychodzenia z długu i deficytu nie poprzez oszczędności czy zmniejszanie poziomu luki między dochodami i wydatkami, a jedynie przez wzrost nominalnej wartości PKB – komentuje Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu.
Dochody budżetu państwa mają wynieść w przyszłym roku 297,25 mld zł, czyli o 7 proc. więcej niż plan na ten rok. – To dosyć śmiały plan, choć realny – zauważa Mirosław Gronicki, były minister finansów. – Śmiały, bo opiera się na założeniu, że gospodarka  będzie w przyszłym roku rozwijać się szybciej niż obecnie. A ja mam tu poważne wątpliwości.  Moim zdaniem jeszcze przez najbliższy rok będziemy odczuwać skutki kryzysu na Wschodzie, gospodarka przyspieszy dopiero w drugiej połowie 2015 r. – wyjaśnia Gronicki. Podkreśla, że mimo wszystko rządowi może udać się zebrać oczekiwane prawie 300 mld zł ze względu na lepszą sytuację budżetu w tym roku.
W projekcie ustawy budżetowej resort finansów zakłada, że PKB w 2015 r. wzrośnie o 3,4 proc. wobec 3,3 proc. w tym roku. Głównym ryzykiem dla tej prognozy jest rozwój sytuacji gospodarczej u naszych głównych partnerów handlowych w kontekście  skutków sankcji gospodarczych już nałożonych lub ewentualnych przyszłych. Może mieć to wpływ nie tylko na handel zagraniczny, ale też np. na rynki finansowe.
Resort zakłada  wzrost  inflacji w 2015 r. do 1,2 proc. (z 0,2 proc. w 2014 r.), inwestycji – o 7,4 proc., konsumpcji gospodarstw domowych – o 3 proc., wynagrodzeń – o 4,3 proc., zatrudnienia – o 0,8 proc., oraz spadek stopy bezrobocia do 11,8 proc. na koniec 2015 r. Jak się dowiaduje „Rz", resort finansów nie planuje odmrożenia płac w sferze budżetowej.
Wydatki kasy państwa w przyszłym roku oszacowano na 343,33 mld zł, czyli  5,5 proc. więcej niż plan na ten rok. To spory wzrost, biorąc pod uwagę, że kontrowersyjna reforma OFE obniżyła o kilkanaście  miliardów wydatki na obsługę długu czy dotacje do ZUS.
– Przestrzeń w finansach publicznych wynikająca ze zmian w OFE jest powoli zagospodarowywana. Na szczęście przede wszystkim pieniądze idą na współfinansowanie projektów unijnych, czyli inwestycje, w mniejszym stopniu na konsumpcję i np. podwyżkę emerytur i rent – podkreśla Piotr Bujak, starszy ekonomista PKO BP.
Zdaniem ekonomistów mimo wysokiego deficytu w budżecie centralnym możliwe będzie osiągnięcie deficytu w  całym sektorze finansów publicznych  na poziomie poniżej 3 proc. PKB, czego wymaga od nas Bruksela. – Nie jest to jednak duże osiągnięcie. Przy takim wzroście gospodarczym rząd powinien zmierzać do zerowego deficytu.  Na razie zaś mamy do czynienia z luzowaniem polityki fiskalnej – podkreśla Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA