fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Spadają opłaty kartowe - kto na tym skorzysta?

Bloomberg
Monika Krześniak-Sajewicz
Na obniżce opłat interchange skorzystają duże sieci handlowe. Mali sklepikarze i usługodawcy muszą się sami upomnieć o niższe prowizje. Ale przeważnie nie wiedzą, że jest taka możliwość.
Od 1 lipca spada główny składnik opłaty ponoszonej przez sklepy i punkty usługowe za przyjmowanie płatności kartami. Jednak tylko dużym sprzedawcom automatycznie spadną koszty.
Obecnie średnia całkowita opłata akceptanta, czyli sklepu czy punkt usługowego, wynosi około 1,6 proc., z czego 1,1–1,2 proc. to interchange, a ten składnik zgodnie z ustawą spada i maksymalnie może wynosić  0,5 proc.
Duże sieci handlowo-usługowe skorzystają na obniżce od razu, bo, po pierwsze – wiedzą, że wchodzi ona w życie, a po drugie – mają umowy, w których opłaty są oparte na stawkach indeksowanych, a więc zmieniają się automatycznie wraz ze spadkiem interchange.
0,5 proc. wyniesie od 1 lipca maksymalny poziom opłaty interchange. Obecnie to średnio 1,1-1,2 proc.

Nie wszyscy wiedzą

– Małe sklepy, jeśli się same nie upomną, nadal będą płacić dotychczasowe stawki, bo agenci sami z  siebie nie będą chcieli ich obniżać, a ustawa tego nie wymusza – mówi osoba z branży finansowej.
– Informowaliśmy o tych zmianach, ale niestety  część sprzedawców nie wie, że należy zmienić umowę i że obniżka opłaty interchange może nie nastąpić automatycznie – mówi Joanna Chilicka z Polskiej Izby Handlu.  Pomoc w negocjacjach z agentami oferuje Fundacja Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego.
– Będziemy rozmawiać zwłaszcza z małymi  przedsiębiorcami oraz organizacjami zrzeszającymi i pomagać  w negocjowaniu umów z  agentami rozliczeniowymi. Moim zdaniem jest pole do większych obniżek także w przypadku dużych sprzedawców, którzy mają opłaty oparte na stawkach indeksowanych – mówi Robert Łaniewski, prezes FROB.
Ostateczna opłata ponoszona przez sklep jest wieloskładnikowa, jej głównym elementem jest interchange ustalany przez organizacje płatnicze, który został ustawowo ograniczony. Zarówno MasterCard, jak i Visa już kilka miesięcy temu ogłosiły zmiany stawek.
Zgodnie z nową regulacją opłata interchange, która jest odprowadzana do banków, spada z 1,2–1,3 do 0,5 proc. To oznacza w praktyce, że np. przy pojedynczej płatności  100 zł od transakcji kartą kredytową Visa wynosiła ona 1,30 zł, a od lipca będzie wynosiła 50 groszy.
– Mamy nadzieję, że tak istotne obniżenie stawek interchange przełoży się na znacznie niższe całkowite prowizje pobierane przez agentów rozliczeniowych od detalistów, co będzie zachęcać ich do promowania płatności kartami w placówkach handlowych i usługowych, a detalistów nieakceptujących jeszcze kart – do rozpoczęcia ich akceptacji – informuje  biuro prasowe Visa Europe.
– Zakładam, że łączna opłata spadnie trochę mniej niż wynosi spadek samego interchange, bo jednocześnie wzrosły opłaty processingowe, ale nie zmienia to faktu, że ten koszt będzie dużo mniejszy niż dotychczas – mówi Karol Stec z Polskiej Organizacji Handlu. Dodaje, że agenci rozliczeniowi powinni poinformować sprzedawców o zmianie stawek i zaproponować  aneksy umów.

Agenci nie informują

Niestety od agentów rozliczeniowych trudno wydobyć takie deklaracje. Zapytaliśmy o to dwóch największych graczy, czyli First Data (Polcard) oraz eService.
Pierwszy udzielił ogólnikowej odpowiedzi: – Zgodnie z nowelizacją ustawy(... )First Data Polska potwierdza, że już od stycznia 2014 r. podjęła i kontynuuje działania mające na celu dostosowanie oferty handlowej do nowych uwarunkowań legislacyjnych. Stosując się do tych wymagań oraz indywidualnych zapisów umowy zawieranej z akceptantem kart płatniczych, First Data uwzględnia nową sytuację prawną w warunkach współpracy z klientami – informuje biuro prasowe firmy. Od eService nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.
Czy obniżka interchange wywoła wzrost konkurencji?  – Sądzę, że ci agenci rozliczeniowi, którzy chcą powiększyć udziały rynkowe, skorzystają z tej okazji i będą proponować atrakcyjniejsze stawki, zdobywając w ten sposób nowych klientów – mówi Karol Stec.
Pierwsze efekty spadku opłat za transakcje kartowe już są. Karty  zaczyna akceptować sieć Biedronka, która do tej pory przyjmowała tylko gotówkę.
– Po spadku stawek interchange będą się upowszechniać płatności kartą w sklepach internetowych,  bo będzie to dla nich tańsze narzędzie niż płatności pay by link (umożliwiające klientom banków wykonanie szybkiego przelewu – red. ). Już widać na rynku  zwiększone zainteresowanie tym typem płatności w e-sklepach – mówi Joanna Erdman z mBanku.
– Dotychczas stawka prowizyjna pobierana od transakcji kartowych wynosiła znacznie powyżej 2 proc. Teraz będzie mniejsza, jednak na pewno zawsze znacznie powyżej 1 proc. Ile dokładnie wyniesie, to będzie kwestia indywidualnego uzgodnienia każdego dostawcy z e-sklepem – mówi  Wojciech Czajkowski, dyrektor zarządzający PayU Polska. ?
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA