fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Przegląd prasy: Afery podsłuchowej ciąg dalszy

Piotr Kościelniak
Fotorzepa, Waldemar Kompała
W mediach afery podsłuchowej ciąg dalszy. Taśmy „Wprost”, a raczej to, co oznaczają dla porządku politycznego (choć słowo „porządek” wydaje się nieco na wyrost) zdominowały najpoważniejsze gazety w kraju.
I nie wygląda na to, żeby miało się to zmienić, bo w chwili, gdy przeglądam prasę i piszę ten tekst, „Wprost" ujawnił kolejne obszerne fragmenty nagrań polityków.
„Rzeczpospolita" opisuje reakcję, a w zasadzie jej brak, premiera na przedstawione wcześniej nagrania. „Nie ma w Polsce sił chcących walczyć z patologiami ujawnionymi w aferze taśmowej" — pisze Paweł Jabłoński w materiale „Polscy, nic się nie stało" na pierwszej stronie „Rz". I akcentuje, że z punktu widzenia premiera Donalda Tuska „jedynym mankamentem (rozmowy) był wulgarny język i niedostateczna merytoryczna wiedza u ministra Sienkiewicza".
W części „Rzecz o polityce" Andrzej Stankiewicz analizuje sposób, w jaki PO radzi sobie z najnowszymi problemami wizerunkowymi. „Nie ma najmniejszych złudzeń, że premier, rząd i PO zapłacą spadkiem poparcia za to, co znalazło się w nagraniach" — mówi Stankiewiczowi rozmówca z Platformy. — „Ale nieodpowiednie rozegranie tej afery mogłoby zaszkodzić jeszcze bardziej". Podobnego zdania są rozmówcy gazety — ekspert ds. wizerunku Marek Kochan („Takiego Tuska wyborcy przestaną lubić"), czy politolog Rafał Matyja („Koniec wiary w propagandę sukcesu").
„Rz" ujawnia także niepokojące informacje mogące dotyczące inwigilacji polityków. Otóż w biurach kilku posłów pojawiły się nieuprawnione osoby domagające się dostępu do ich komputerów. Jednak Kancelaria Sejmu nie zlecała żadnych tego typu prac („Szpiedzy u posłów").
Również „Dziennik Gazeta Prawna" opisuje skutki afery taśmowej. Potraktowany niewybrednymi epitetami przez szefa NBP Marka Belkę Jerzy Hausner nie pojawił się na ostatnim posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. „DGP" stara się również przewidzieć najbliższe działania PSL (wg. gazety liczą na „polityczne żniwe) i prezydenta (na osłabieniu PO skorzysta sam Bronisław Komorowski wzmacniając swoją pozycję).
Polityków rozmowy kontrolowane nie znalazły jedynie zainteresowania w „Gazecie Wyborczej", która konsekwentnie stara się przekonać swoich czytelników, iż rzeczywiście „Polacy, nic się nie stało". Zdaniem redaktorów tej gazety najpoważniejszym tematem zasługującym na pierwszą stronę jest deklaracja prezydenta Ukrainy o wstrzymaniu współpracy wojskowej z Federacją Rosyjską. Drugi najważniejszy temat „czołówki"? Refleks bramkarza Meksyku w bezbramkowym meczu z Brazylią.
Ale nawet „Wyborcza" od afery taśmowej nie może uciec. Przedstawia sylwetki głównych aktorów afery posłuchowej (zaczynając od... autora pierwszego materiału Piotra Nisztora, „dziennikarza od podsłuchów") i opisuje modę na podsłuchy w Polsce. Publikuje też rozmowę z Januszem Palikotem („Dymisja Sienkiewicza, nowy Sejm") zapowiadającym poparcie dla rządu technicznego w przypadku postawienia konstruktywnego wotum nieufności wspartego przez prezydenta Komorowskiego. - Kraj jest w kryzysie. Prezydent nie może chować głowy w piasek - mówi Palikot w „GW'. - (Powinien) namawiać do wyborów. Nie mogą nami rządzić ludzie bez twarzy i honoru.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA