fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Oświata coraz droższa

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Przywileje nauczycieli i kolejne reformy rozsadzają gminne budżety. Pogarsza to jakość życia mieszkańców.
Już przeszło 93 proc. samorządów wydaje na szkoły i opiekę wychowawczą więcej, niż otrzymują na to z budżetu państwa – wynika z informacji Ministerstwa Finansów o wykonaniu budżetu przez samorządy.
W 2013 r. otrzymały one 39,5 mld zł w formie subwencji oświatowej i 0,5 mld zł dotacji celowej na opiekę przedszkolną. Ich wydatki na oświatę osiągnęły poziom 61,1 mld zł. To oznacza, że przeznaczyły na ten cel dodatkowo 21,1 mld zł ze środków własnych. Od 2003 r. udział środków własnych w wydatkach na edukację samorządów wzrósł ponaddwuipółkrotnie (267 proc.), w tym samym czasie subwencja oświatowa wzrosła o 65 proc.
Oświata to najdroższa pozycja w strukturze wydatków gmin. Koszty generują przede wszystkim nauczycielskie wynagrodzenia, których poziom ściśle określa Ministerstwo Edukacji, oraz regulowane Kartą nauczyciela przywileje, pensum w wymiarze 20 godzin lekcyjnych czy roczne płatne urlopy na poratowanie zdrowia. Rząd chętnie też nakłada na gminy nowe obowiązki oświatowe, nie zapewniając na ich realizację środków. To na gminy spadł ciężar przygotowania szkół do przyjęcia sześciolatków czy koszt reformy „przedszkole za złotówkę".
Samorządowcy domagają się zmian w Karcie nauczyciela i likwidacji niektórych przywilejów, które pomogłyby im obniżyć koszty działania oświaty. Ministerstwo Edukacji przygotowało nowelizację Karty, ale nie trafiła ona do Sejmu po tym, jak Związek Nauczycielstwa Polskiego zaczął grozić protestami.
MEN informowało, że nowelizacja miałaby trafić pod obrady w wakacje, ale ten termin wciąż nie jest pewny.
– Jeżeli rząd nie jest w stanie przeprowadzić zmian, które pomogłyby nam obniżyć koszty funkcjonowania oświaty, niech przejmie na siebie obowiązek wynagradzania nauczycieli – mówi „Rz" Marek Olszewski, wiceszef Związku Gmin Wiejskich.
Na razie za wysokie koszty oświaty płaci społeczeństwo. Nauczycielskie pensje pochłaniają pieniądze, które w innej sytuacji trafiłyby na budowę i modernizację dróg, oświetlenie ulic, utrzymanie czystości czy rozbudowę usług ochrony zdrowia czy kultury.
Elżbieta Frejowska, wójt gminy Nagłowice (Świętokrzyskie), wylicza, że gdyby każdego roku nie musiała powiększać subwencji oświatowej ok. 35 proc. ze środków własnych, gminny ośrodek kultury wybudowałaby w trzy, a nie dziesięć lat.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA