fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Amerykański golf w głębokim dołku

Bloomberg
Biznes golfowy znalazł się w dołku. Sport, który niegdyś w Stanach Zjednoczonych służył zacieśnianiu korporacyjnych więzi teraz cierpi z powodu wielkiego exodusu graczy, braku zainteresowania ze strony młodego pokolenia i masowego zamykania pól golfowych.
Branży golfowej nie pomogło też pogmatwane życie osobiste Tigera Woodsa, który przez lata był największym ambasadorem tego sportu.
Wszystko to negatywnie odbija się na kondycji firm produkujących i sprzedających sprzęt golfowy , takich jak m.in. Dick's Sporting Goods, czy Callaway Golf.
National Golf Foundation, szacuje, że z uprawiania tej dyscypliny zrezygnowało około 400 tys. graczy. W sumie było ich prawie 650 tys., ale statystyki poprawiły panie, które zasiliły szeregi golfistów w liczbie prawie 200 tys.
W tym roku sytuację branży pogorszyła surowa zima na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych opóźniając start sezonu dla wielu zainteresowanych. W rezultacie w ostatnim czasie na skutek słabszej sprzedaży kijów golfowych i innego sprzętu akcje Dick's zanotowały najmocniejszy spadek ceny od 2002 r., kiedy ta sieć trafiła na giełdę.
- Golf przeżywa okres posuchy – wskazuje Allen Adamson, szef firmy doradczej Landor Associates. Podkreśla on, że golf jest sportem drogim, a ludzie mają coraz mniej wolnego czasu.
Wolniejsze tempo sprzedaży sprzętu w ostatnich 15 miesiącach spowodowało wzrost zapasów u hurtowników i detalistów zmuszając ich do cięcia cen. W sieci Dick's niektóre najdłuższe kije (drivers), które 20 miesięcy średnio kosztowały 299 dolarów obecnie można kupić za 99 dolarów, informował niedawno Ed Stack, prezes tego detalisty podczas telekonferencji. Spółka w pierwszym kwartale 2014 r. nie zdołała osiągnąć planowanych przychodów na poziomie bliskim 34 milionom dolarów. Obawia się on, że dołek sprzedaży jeszcze nie został osiągnięty.
Kurs akcji Callaway, kalifornijskiego producenta kijów Big Bertha zanurkowały 9 proc., kiedy firma poinformowała, iż tegoroczny zysk może być granicach dolnych widełek z poprzedniej prognozy, zwłaszcza jeśli cięcia cen okażą się głębsze niż prognozowane. Spółka ta nie odnotowała rocznego zysku od 2008 r.
W przypadku firmy TaylorMade będącej własnością niemieckiego Adidasa w okresie styczeń-marzec 2014 r. sprzedaż spadła aż o 34 proc. Ale nie cały golfowy biznes idzie w dół. W 2013 r. przychody branży wzrosły 1,2 proc., głównie dzięki ponad 4-proc. zwyżce sprzedaży kijów, szacuje organizacja Sports&Fitness Industry Asscociation.
Największym problemem tego sportu mogą okazać się zmiany pokoleniowe, gdyż wśród rezygnujących z gry w golfa najwięcej jest młodych ludzi. W 2013 r. aż 200 tys. graczy poniżej 35 roku życia opuściło pola golfowe. – Wszyscy są przykuci do telefonów komórkowych i ta forma kontaktów towarzyskich zastępuje im uprawianie sportu – narzeka Gerald Celente, wydawca „Trends Journal". Jego zdaniem przyszli menedżerowie nie mają żadnej motywacji by godzinami uganiać się za małymi piłkami.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA