fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spadki i darowizny

Wymuszenie darowizny to nie rażąca niewdzięczność

www.sxc.hu
Wymuszenie darowizny nie może być rozważane w kontekście postępowania uzasadniającego skuteczne jej odwołanie – stwierdził w wyroku Sąd Apelacyjny w Białymstoku.
Karina B. i Wojciech C. (imiona fikcyjne) poznali się w 2000 roku, kiedy obydwoje pozostawali jeszcze w swoich poprzednich związkach małżeńskich. Po dwóch latach nieformalnego związku Wojciech zdecydował się zatrudnić Karinę w swojej firmie, zajmującej się montowaniem instalacji gazowych w samochodach.

Przymusowy ślub

W tym czasie para nabyła kilka nieruchomości, ale z uwagi na obawę roszczeń alimentacyjnych ze strony swojej byłej żony oraz dziecka z poprzedniego związku, Wojciech starał się nabywać wszystkich nieruchomości na nazwisko Kariny. Chcąc uniknąć ujawniania swych dochodów przepisał na nią także firmę, formalnie zatrudniając ją na etacie, a samemu faktycznie wykonując usługi montażowe.
Para cały czas żyła w nieformalnym związku. Wszystko układało się dobrze. Mieli nawet dwójkę synów, ale do czasu... W 2009 r. Wojciech zastał w domu Karinę z obcym mężczyzną, z którym, jak się okazało utrzymywała intymne kontakty. Rekcja Wojciecha była taka, że zażądał od kobiety zawarcia związku małżeńskiego oraz wymógł na niej decyzję o przekazaniu mu udziałów w nabytych nieruchomościach.

Boże Narodzenie w Kenii

Po ślubie już jako małżonkowie Karina i Wojciech wyjechali na Boże Narodzenie do Kenii. Podczas pobytu w Afryce zachowanie żony wzbudziło podejrzenia męża. Miało chodzić o to, że stroniła ona od innych uczestników wycieczki i nie uczestniczyła w organizowanych imprezach.
Kolejnych powodów do podejrzeń wobec małżonki Wojciech nabrał po powrocie z Kenii. Miała jechać do znajomego – ojca chrzestnego ich syna, ale jak się okazało, pojechała w zupełnie innym kierunku, co wyszło na jaw, gdyż miała wypadek samochodowy.
W końcu Karina przyznała się, iż uległa fascynacji innym mężczyzna. Wojciech postanowił rozmówić się z żoną. Przyjechał do niej w nocy z 3 na 4 stycznia 2012, informując, że zamierza spać we wspólnym łóżku. Między małżonkami doszło do burzliwej awantury i szamotaniny. Po tym wydarzeniu Wojciech zdecydował się złożyć pozew o rozwód.

Odwołana darowizna

Kiedy sprawa rozwodowa była jeszcze w toku, Karina złożyła pozew, domagając się, aby Wojciech złożył oświadczenie woli, w którym miał przenieść na jej rzecz udziały we wspólnych nieruchomościach. Swoje żądanie uzasadniała tym, iż odwołała darowiznę z powodu rażącej niewdzięczności obdarowanego. Przejawów tej niewdzięczności upatrywała m.in. w postępowaniu męża wbrew zasadom rodzinnym, dopuszczaniu się przemocy wobec niej oraz wymuszeniu przepisania majątku.
Wojciech wniósł o oddalenie powództwa, tłumacząc, iż nigdy nie dopuścił się w stosunku do Kariny niestosownych zachowań, a w żadnym wypadku nie można mówić o rażącej niewdzięczności.
Sąd Okręgowy w Olsztynie podzielił opinię mężczyzny, stwierdzając, iż materiał dowodowy w sprawie „nie przysporzył dostatecznych podstaw dla poczynienia (...) ustaleń korzystnych dla powódki". Oddalając pozew sąd uznał, iż samo „wymuszanie" na powódce przepisania majątku na pozwanego należy ocenić w ten sposób, że jeśli przedmiotowe zachowania miały miejsce przed darowizną (skoro ta miała zostać wymuszona), to siłą rzeczy nie mogą stanowić przyczyny jej odwołania.
Z tym stanowiskiem zgodził się Sąd Apelacyjny w Białymstoku (sygn. akt I ACa 553/13), stwierdzając, że „wymuszanie" przez Wojciecha darowizny nie może być rozważane w kontekście postępowania uzasadniającego skuteczne odwołanie darowizny, a co najwyżej wady oświadczenia woli darczyńcy.
W okolicznościach opisywanej sprawy Sąd Apelacyjny stwierdził, iż pretensji o charakterze majątkowym kierowanych przez pozwanego pod adresem powódki w warunkach głębokiego kryzysu małżeństwa nie można uznać za postępowanie naganne, a tym bardziej stanowiące przejaw rażącej niewdzięczności.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA