fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Publicystyka

Humaniści muszą wyjść ze skansenu

Barbara Kudrycka
Fotorzepa, dp Dominik Pisarek
Wyzwania stojące przed polską humanistyką ?nie są wcale większe niż te, które stoją przed innymi dziedzinami nauk – przekonuje była minister nauki ?i szkolnictwa wyższego, polityk PO.
Zmiany ustrojowe sprzed ćwierćwiecza wymusiły reformy w polskiej gospodarce. Najpierw w przemyśle, potem w górnictwie i usługach. Chociaż nie było to łatwe i bezbolesne, dzisiaj mamy szybki rozwój przedsiębiorczości i coraz wyżej ocenianą konkurencyjność polskiej gospodarki.
Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej niemal 10 lat temu zwiększyło oczekiwania w kraju, jak też w organizacjach międzynarodowych na fundamentalne zmiany w nauce i szkolnictwie wyższym. Zmiany, które włączą dorobek nauki polskiej w obieg nauki światowej. Argumentowano, że grając tylko w lidze krajowej, nauka polska ma niewielkie szanse, aby wygrywać nawet w lidze europejskiej. Dowodem był i nadal jest, niestety, stosunkowo niski poziom projektów naukowych wysyłanych do European Research Council (UE), z których tylko jeden lub dwa procent (w kategorii młodych naukowców) zasługiwało na finansowanie.
Wrzucając polską naukę do nauki globalnej, reformą z 2011 r. zwiększono oczekiwania, zarówno wobec naukowców pracujących nad coraz bardziej oryginalnymi projektami naukowymi, jak i wobec uczelni i instytutów, wspomagających ich w biurokratycznych meandrach. W ten sposób mobilizowano środowisko naukowe do większego wysiłku twórczego. Dopomóc temu miały dwie agencje korzystające z wypracowanych w Europie metod pracy. A wprowadzenie Wirtualnej Biblioteki Nauki zapewniło szeroki dostęp do najnowszych osiągnięć nauki światowej.

Nowe przestrzenie

W nowej sytuacji świetnie odnalazły się dobre wydziały i instytuty nauk fizycznych, chemicznych, a także matematyki, nie wspominając o naukach bio-info-techno, na które finansowanie uzyskiwano dodatkowo ze środków strukturalnych Innowacyjnej Gospodarki.
Nowe wyzwania stanęły też przed polską humanistyką, co wywołało wiele krytycznych artykułów w prasie. Kierując Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego w tych przełomowych, ale też ekscytujących czasach, sądziłam, że sami polscy humaniści będą próbowali bardziej przebojowo wyjść poza krajowy skansen, identyfikując istotne dla siebie obszary badań – takie, które zagwarantują ważne miejsce polskiej humanistyce w świecie, a jednocześnie będą ważne dla kultury i dziedzictwa narodowego.
Polska humanistyka uzyskała dodatkowe finansowanie, jakiego dotąd nigdy w historii nie było
Dzisiaj przed humanistyką otwierają się nowe przestrzenie badawcze, w których humaniści mogą wiele zaoferować. W stechnokratyzowanym i zdigitalizowanym świecie, gdy wiedza często jest redukowana do setek tysięcy informacji, szczęście staje się przedmiotem badań ekonomistów, a porywy serca są zapisywane jako wyrażenia matematyczne – filozofowie, literaturoznawcy, historycy, kulturoznawcy są potrzebni, aby selekcjonować, oceniać i uzasadniać te osiągnięcia, które mają trwałe znaczenie dla ludzkości.
Wyniki badań w fizyce, np. empiryczne potwierdzenie istnienia cząstki Higgsa i antymaterii, ale też wyniki badań nad biologią mózgu, genetyką, neurobiologią, a nawet inżynierią chemiczną i materiałową wymuszają przemyślenie na nowo dotychczasowych teorii o tym, kim i czym jesteśmy, i jaki sens ma bycie człowiekiem. Jest więc ogromny obszar badań, w którym wiele do powiedzenia mają polscy humaniści, sięgając zarówno po granty z European Research Council (ERC), jak też Narodowego Centrum Nauki (NCN).
Tym bardziej że finansowanie nauk podstawowych w ERC wzrosło obecnie o połowę, a NCN także systematycznie zwiększa finansowanie projektów na badania humanistyczne. Do tego dodajmy finansowanie humanistyki przez Polsko-Niemiecką Fundację Nauki oraz Instytut Nauki o Człowieku z Wiednia – które w ostatnich latach dostały wsparcie z budżetu państwa na finansowanie polskich naukowców.

Najwięcej pieniędzy ?w historii

Drugi najważniejszy obszar rozwoju nauk humanistycznych to ten, w którym przedmiotem badań są zmiany zachodzące w Polsce – naszej kulturze, literaturze, języku, a do zbadania których najlepsze warunki mają polscy humaniści. W czasach, gdy następuje polityczna integracja państw i narodów, a globalny McDonaldyzm wkracza pod „strzechy", szczególna wrażliwość na tradycję i osiągnięcia kulturowe kraju mają istotne znaczenie, nie tylko dla przetrwania narodów i społeczeństw, ale też wzmacniania ich historycznej i społecznej tożsamości. Dlatego, nie tylko digitalizacja bibliotek i zbiorów jest ważna, ale też prowadzenie pogłębionych badań nad tożsamością kulturową społeczeństwa polskiego.
Dlatego też dla lepszego rozumienia naszej tożsamości w ministerstwie utworzono Narodowy Program Rozwoju Humanistyki (NPRH). W skład Rady Programu powołano wybitnych polskich humanistów, pozostawiając im dużą sferę uznania w zakresie kryteriów i stosowanych procedur oceny projektów naukowych. Dzięki temu polska humanistyka uzyskała dodatkowe finansowanie, w wymiarze około 80–100 milionów rocznie, jakiego nigdy dotąd w historii nie było.
Reformy nauki i szkolnictwa wyższego, które weszły w życie w 2011 r., wprowadziły większą konkurencyjność w nauce. Nowy system finansowania nauki i uczelni wyższych spowodował, że coraz więcej środków zdobywanych w konkursach zaczęło płynąć do najlepszych uczonych, a po rzetelnie przeprowadzonej ocenie jakości naukowej wydziałów i instytutów – także do najlepszych jednostek naukowych. Nawet dotacja na dydaktykę zaczęła powoli uprzywilejowywać te uczelnie, które mają najlepszy dorobek naukowy.
Dzisiejsze wyzwania stojące przed polską humanistyką nie są więc odmienne ani większe niż te, które stoją przed innymi dziedzinami nauk. Nie jest to łatwe dla wszystkich. Jak to trafnie ujął w roku 1978 Paul Dirac, laureat Nagrody Nobla w fizyce, gdy mając 80 lat, napisał: „Kiedyś łatwo było dla przeciętnego fizyka prowadzić badania naukowe na najwyższym poziomie... Dzisiaj nawet najlepszy fizyk ma trudności z prowadzeniem badań na poziomie średnim...".

Ruch oporu przeciw matriksowi

Prawdą jest, że żyjemy dzisiaj w złotym wieku dynamicznego rozwoju nauk ścisłych i technicznych, co może być odczuwane jako marginalizacja nauk humanistycznych. Wyraźnie ujawniło się to w końcu lat 90. ubiegłego wieku w USA, gdzie debata na temat pomijania humanistyki przybierała nieraz ostrą formę. Zarzucano wówczas, że np. jedynie „matrix żyje w Dolinie Krzemowej", a nauki humanistyczne w imię protestu powinny stworzyć ruch oporu. Debata ta doprowadziła do wypracowania propozycji, według której humanistyka wraz z naukami ścisłymi i ich sexy córką – technologiami – powinny stworzyć jedną, wspólną kulturę twórczej pracy – tzw. trzecią kulturę, gdyż najistotniejsze wyzwania współczesnej cywilizacji najlepiej mogą rozwiązywać pracujący razem naukowcy, którzy reprezentują zarówno nauki ścisłe i techniczne, jak też humanistyczne.
Polscy humaniści powinni również włączyć się do tego typu badań. Są na to szanse nie tylko w nowym programie UE „Horyzont", ale też w nowych funduszach strukturalnych, zarówno programu „Inteligentny Rozwój", jak też „Wiedza, Edukacja, Rozwój". Bo jeśli gospodarka wraz z naukami ścisłymi i technicznymi budują dobrobyt naszego kraju, to humanistyka jest potrzebna, aby nadać temu sens.
Autorka jest profesorem nauk prawnych, politykiem Platformy Obywatelskiej.  W latach 2004–2007 była posłanką do Parlamentu Europejskiego, a w latach 2007–2013 ministrem nauki i szkolnictwa wyższego w obu rządach Donalda Tuska, posłanka na Sejm
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA