fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Jak spadały ceny mieszkań w 2013 roku

Ruch na rynku nieruchomości jest duży na koniec roku, więc sprzedający lokale usztywniają ceny.
– Grudzień nie jest miesiącem, w którym zazwyczaj dokonuje się dużej liczby transakcji. Ponieważ jednak wprowadzane od nowego roku regulacje znacząco zmieniają sytuację kupujących i sprzedających, teraz jest inaczej.  Już za chwilę startuje program „Mieszkanie dla Młodych", a dodatkowo wymagany będzie pięcioprocentowy wkład własny przy kredycie hipotecznym. W związku z tym, w ostatnim miesiącu 2013 r. możemy się spodziewać większej niż zazwyczaj liczby transakcji, przy stabilnych cenach ofertowych – mówi Marta Kosińska, ekspert serwisu Szybko.pl.

Najtańsze miały wzięcie

Zdaniem Marty Kosińskiej 2013 r. można nazwać rokiem stabilizacji cen. Średnie poziomy stawek ofertowych są porównywalne do ubiegłorocznych.
– Skala zmian zależy od segmentów rynku. W mijającym roku kupowane były przede wszystkim mieszkania w możliwie niskich cenach – nieduże, do remontu czy w blokach z płyty. W efekcie obserwujemy średni wzrost cen ofertowych kawalerek w dużych miastach rzędu 3 proc., ale w Łodzi nawet o 8 proc. – wylicza Marta Kosińska. Dodaje, że duże mieszkania, pięciopokojowe, straciły na wartości ponad 5 rok do roku.
Generalnie jednak ostatnie miesiące ożywienia na rynku nieruchomości doprowadziły do wzrostu cen do poziomu sprzed roku, a w kilku miastach do jego przekroczenia.  Jak podaje Szybko.pl, w Olsztynie, Opolu, Białymstoku, Katowicach i Szczecinie mieszkania są aktualnie droższe niż przed rokiem. Dokładnie tyle samo, co w listopadzie 2012 r., sprzedający chcieli rok później za lokale w Gdańsku.

Bodziec zakupowy

Także Marcin Jańczuk z agencji Metrohouse potwierdza, że ruch na rynku mieszkań utrzymuje się na wysokim poziomie, choć listopad nie powtórzył rekordowo wysokiej liczby transakcji z października.
– W grudniu jednak do transakcji przystępują nabywcy, dla których jest to ostatni moment na finansowanie w 100 proc. transakcji. Po raz kolejny 1 stycznia stanowi cezurę czasową, która jest bodźcem zakupowym dla wielu potencjalnych nabywców. Dzięki temu jest szansa na utrzymanie zwiększonego popytu na mieszkania. To dobra wiadomość dla sprzedających, którzy czekają na transakcję od wielu miesięcy – komentuje Marcin Jańczuk.
Jak mówi Marcin Drogomirecki, ekspert portalu Domy.pl, praktycznie cały 2013 r., a już jego druga połowa w szczególności, to czas wyraźnej stabilizacji cen ofertowych mieszkań na rynku wtórnym.
– W ciągu ostatnich sześciu miesięcy średni spadek cen ofertowych w skali kraju wyniósł już niespełna 0,7 proc. To wyraźny znak, że czas przecen na rynku mieszkaniowym dobiega końca – uważa Marcin Drogomirecki. – W ślad za wyhamowującym spadkiem cen ruszył popyt. Stale słabnący przez ostatnich kilka lat w ostatnich miesiącach zauważalnie się ożywił – dodaje.
Z analizy portalu Domy.pl wynika, że grono klientów zainteresowanych zakupem mieszkania na rynku wtórnym było w listopadzie o 9 proc. większe niż w analogicznym okresie ub. roku.
– Odczyt dla rynku pierwotnego był jeszcze lepszy – wzrost rok do roku sięgnął 26 proc.  To dobry zwiastun dla branży na nadchodzący rok – prognozuje Marcin Drogomirecki.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA