fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Do Niemiec autostradą premiera Mazowieckiego

Tadeusz Mazowiecki został już patronem ulicy w Białymstoku
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
W Sejmie będzie sala imienia Tadeusza Mazowieckiego. Ale na ulicę w stolicy będzie musiał poczekać pięć lat.
Po śmierci Tadeusza Mazowieckiego pojawiają się różne pomysły, jak uczcić jego pamięć. Samorządy i różne autorytety chcą nazywać jego imieniem ulice, sale, a nawet coś, czego dotąd nie było – autostradę z Warszawy do Niemiec.

Obwodnica w Płocku

Błyskawicznym refleksem wykazały się władze Białegostoku. Tam jedna z nowych ulic w centrum miasta otrzymała imię zmarłego premiera w dniu jego śmierci.
– Tego dnia odbywała się sesja rady miasta, na której głosowano nad patronami dla dwóch nowych ulic. Jedna miała otrzymać imię Adama Smitha, a druga Stefana Kisielewskiego. Pierwszy z patronów nie przypadł do gustu radnym, więc prezydent Tadeusz Truskolaski złożył autopoprawkę do uchwały, by nadać jej imię właśnie premiera Mazowieckiego – opowiada Urszula Mirończuk, rzecznik Białegostoku.
Za tym pomysłem było 21 radnych, a czterech wstrzymało się od głosu. Nowa ulica dostanie nazwę po uprawomocnieniu się uchwały.
– Najpierw pojawią się tam tabliczki, ale 4 czerwca 2015 roku chcielibyśmy dokonać uroczystego otwarcia – mówi Urszula Mirończuk. Także w zeszłym tygodniu radni z Płocka, w którym urodził się i wychował były premier, rozmawiali o tym, jak uczcić jego pamięć i powiązanie z tym miastem.
– Wstępnie ustalili, że planowana tzw. mała obwodnica miasta dostanie jego imię. Pierwszy etap tej drogi ma być gotowy w 2015 roku – mówi Monika Maron-Kozicińska z płockiego ratusza.
Marszałek Sejmu Ewa Kopacz chce, by jedna z sejmowych sal otrzymała imię pierwszego premiera III RP. W ub. tygodniu projekt uchwały w tej sprawie trafił do prezydium Sejmu, które go poparło. Imię Tadeusza Mazowieckiego ma nosić sala 23 w budynku G. Tuż obok znajduje się sala im. prof. Bronisława Geremka. A dziś zaraz po rozpoczęciu posiedzenia posłowie uczczą zmarłego premiera.

A stolica czeka

Na niecodzienny pomysł uczczenia byłego premiera wpadli z kolei profesor Łukasz Turski, Stefan Bratkowski oraz Bogdan Miś. Zaproponowali oni, by Tadeusz Mazowiecki został patronem autostrady z Warszawy do Berlina. Nagłośnili go na portalu studioopinii.pl, gdzie zbierane są głosy poparcia dla tego projektu.
– Trochę zmodyfikowaliśmy pomysł. Uważamy, że autostrada w polskiej części powinna nosić imię zmarłego premiera, po niemieckiej stronie Willego Brandta, a w przyszłości, gdy powstanie rosyjska część – jakiegoś rosyjskiego opozycjonisty – mówi „Rz" prof. Turski. Dodaje, że ten pomysł wiąże się trochę z jego osobistymi przeżyciami. Dziś mija 74. rocznica akcji Sonderaktion Krakau, w której uwięziono 183 naukowców z krakowskich uczelni, w tym ojca profesora Turskiego.
– Po powrocie z obozu marzył on, aby zaleczyć rany polsko-niemieckie. Mazowiecki na tym polu miał duże zasługi – tłumaczy fizyk. Podkreśla, że dzięki takim ludziom jak były premier czy byli kanclerze Niemiec Willy Brandt i Helmut Kohl są one coraz bardziej normalne.
– Już młode pokolenie zaczyna inaczej myśleć o Niemczech, to znak czasu i zasługa edukacji – dodaje profesor.
Czy ten pomysł ma szansę wejść w życie? Nie wiadomo. Biuro prasowe resortu transportu odesłało nas do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
– Jeśli trafi do nas oficjalny wniosek w tej sprawie, to wtedy na niego odpowiemy – zapowiada Krzysztof Nalewajko z GDDKiA.
Władze Warszawy, gdzie Mazowiecki spędził większość swojego życia i był honorowym obywatelem stolicy, na razie nie myślą o tym, by został on patronem którejś z ulic.
–Możemy to zrobić po pięciu latach od śmierci. Takie przepisy wprowadził jeszcze prezydent Lech Kaczyński – mówi „Rz" Jarosław Jóźwiak ze stołecznego ratusza i dodaje, że odstąpienia od tej zasady nie rozważano.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA