fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

Adwokaci spierają się o uprawnienia zastępców członków ORA

Po ukonstytuowaniu się nowych okręgowych rad adwokackich (ORA) w palestrze pojawiły się wątpliwości co do sytuacji prawnej zastępców członków ORA. W niektórych izbach są zapraszani na posiedzenia, w innych nie
www.sxc.hu
Palestra nie wie, czy zapraszać na posiedzenia zastępców członków rady.
Po ukonstytuowaniu się nowych okręgowych rad adwokackich (ORA) w palestrze pojawiły się wątpliwości co do sytuacji prawnej zastępców członków ORA. W niektórych izbach są zapraszani na posiedzenia, w innych nie.
Zastępcy członków to osoby, które otrzymały kolejną liczbę głosów – po tych, którzy zostali wybrani do ORA. Wchodzą na miejsce członka ORA, gdy ten np. zostanie wybrany do Naczelnej Rady Adwokackiej, skreślony z listy adwokatów albo umrze.
Zgodnie z ustawą – Prawo o adwokaturze „okręgowa rada adwokacka składa się z dziekana, pięciu do piętnastu członków i z dwóch do czterech zastępców członków". Właśnie ten przepis jest różnie interpretowany:
– Skoro ustawa mówi, że „rada składa się", to znaczy, że zastępcy członków powinni uczestniczyć w obradach – mówi Andrzej Malicki, były dziekan ORA we Wrocławiu. Dodaje, że kiedy pełnił funkcję dziekana, zapraszał ich na posiedzenia.
– Samorząd powinien działać transparentnie, ci, którzy dziś są zastępcami, mogą w przyszłości pełnić inne funkcje, jest to więc inwestycja w przyszłe kadry – podkreśla mec. Malicki.
Dla Krzysztofa Bryłki, który jest zastępcą członka ORA we Wrocławiu, ważne byłoby uczestnictwo w posiedzeniach rady.
– Po tegorocznych wyborach zmieniła się polityka w niektórych izbach, gdzie wcześniej praktyką było zapraszanie zastępców. Tak jest m.in. we Wrocławiu. Jednakże uczestniczenie w obradach rady powoduje m.in., że łatwiej przejąć obowiązki jej członka w razie takiej konieczności – mówi mec. Bryłka.
Obecny dziekan ORA we Wrocławiu Andrzej Grabiński ocenia sprawę nieco inaczej.
– Nie widzę konieczności zapraszania zastępców członków na posiedzenia rady – mówi. – Inaczej byłoby, gdyby np. działali w referacie do spraw skarg. Wtedy mogliby uczestniczyć z tego tytułu – dodaje.
Włodzimierz Łyczywek, dziekan ORA w Szczecinie, twierdzi, że zastępca członka rady to forma wyboru przez zgromadzenie kogoś na wypadek utraty możliwości pełnienia funkcji przez członka rady. – Zastępcy nigdy nie byli zapraszani na posiedzenia rady i nie widzę powodu, by to zmieniać – podkreśla.
Do zmiany praktyki przekonał się natomiast Dariusz Strzelecki, dziekan ORA w Gdańsku. Podkreśla jednak, że dobrze byłoby, gdyby ta kwestia została jednoznacznie rozstrzygnięta – czy to przez zmianę prawa, czy jednoznaczną interpretację samej NRA.
Sprawa może być dyskutowana na listopadowym Krajowym Zjeździe Adwokatury.
– Będę chciała poruszyć tę kwestię – mówi Martyna Mierzejewska, która jest delegatem na zjazd. – Dziś wielu zastępców nie jest mile widzianych na posiedzeniach, mimo że otrzymali w wyborach sporo głosów – wskazuje.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA