fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Oszukiwał w kraju, wpadł w Irlandii

W Dublinie został zatrzymany Krzysztof K.,poszukiwany 14 listami gończymi za liczne oszustwa i wyłudzenia. Uciekł z kraju, kiedy grunt palił mu się pod nogami.
 
Za 53-letnim Krzysztofem K. wystawiono oprócz 14 listów gończych również siedem Europejskich Nakazów Aresztowania. Łącznie – uzbierało się 21 podstaw do jego zatrzymania. Za granicą ukrywał się od połowy 2010 r. Pechowa okazała się dla niego Irlandia.
- Kiedy został zatrzymany miał przy sobie fałszywe dokumenty na inne nazwisko – mówi „Rz” Mariusz Mrozek ze stołecznej policji.
Chociaż Krzysztof K. nie miał związków ze zorganizowaną przestępczością, to jest postacią nietuzinkową. - To multi oszust, który wymyślał coraz to nowe sposoby szybkiego i łatwego zdobycia gotówki – mówią o nim policjanci, którzy tropili jego nadużycia.
Wśród licznych zarzutów, o jakich mowa w listach gończych i ENA, są między innymi takie jak wyłudzenia pieniędzy z ubezpieczeń, umów na telefony komórkowe, a także oszustwa kredytowe oraz przy wypożyczaniu samochodów. Wszystkich tych czynów K. miał się dopuszczać zanim jeszcze uciekł z Polski.
W kraju mężczyzna założył na członka swojej rodziny firmę i na jej konto prowadził rozległe interesy. Później okazał się, że np. brał towar i nie płacił czy wypożyczał samochody i nie wywiązywał się z umów i ich nie oddawał. Kiedy do policji zaczęły wpływać zawiadomienia o kolejnych oszustwach, Krzysztof K. zniknął. Najpierw ukrywał w się w kraju, a w pierwszej połowie 2010 r. uciekł za granicę. Najpierw do Niemiec, ale tam szybko urwał się po nim ślad.
Przełomem było namierzenie Krzysztofa K. w Irlandii. Udało się to kiedy policjanci z komendy na Ochocie w Warszawie wspólnie z funkcjonariuszami z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Głównej Policji, nawiązali ścisłą współpracę z policjantami z Dublina. Dzięki przekazaniu im kompletu informacji o Krzysztofie K., udało się go zatrzymać.
Jak dowiedziała się "Rz" śledczy ustalili, że przebywając w Irlandii Krzysztof K. nie zmienił dotychczasowych przyzwyczajeń i kontynuował tam przestępczy proceder. Zanim polski sąd wystawił za nim pierwszy ENA, został zatrzymany za kradzieże.
- Tam również początkowo przedstawiał się, że jest biznesmenem i roztaczał pomysły na zrobienie intratnych interesów. Raz coś pożyczył, innym razem coś obiecał. Szybko jednak w środowisku mieszkających w Irlandii Polaków ludzie zorientowali się z kim mają do czynienia – mówi „Rz” jeden ze śledczych zajmujący się poszukiwaniami mężczyzny.
Krótko przed wpadką Krzysztof K. mając już złe notowania w lokalnym środowisku, z braku środków na życie zabrał się za uczciwą pracę: - Wylądował na zmywaku. W jednym z lokali zmywał naczynia – opowiadają śledczy.
Teraz K. odpowie za przestępstwa dokonane w kraju. Niebawem wróci do Polski i stanie przed sądem.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA