fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Czas pracy: Czarne dziury nadal przysparzają trudności

INTERPRETACJE | Godziny zadań wykonywanych między dobami pracowniczymi na polecenie szefa nie powodują ani zmiany harmonogramu podwładnego, ani stawki nowej doby.
 Przeczy temu jej kodeksowa definicja. Tak uważa resort pracy, wyjaśniając w uzupełniającym stanowisku zjawisko tzw. czarnych godzin lub niedogodzin. Są to przekroczenia czasu pracy w okresach, których nie da się przypisać do żadnej z dób pracowniczych.O co chodzi Pisaliśmy o tym w „Prawie i Praktyce" z 22 sierpnia i 30 września br. Co do zasady w kolejnym dniu pracownik powinien rozpoczynać zadania o tej samej porze lub później niż w poprzedniej dobie. To sytuacja idealna. Gdy jest zachowana, nie dochodzi do naruszeń polegających na planowaniu nadgodzin. Często jednak nie da rady tego uniknąć u zatrudnionych na zmiany, szczególnie gdy przejście na inną szychtę odbywa się w ciągu tygodnia, a nie przy okazji odpoczynku tygodniowego. Będzie tak miał pracownik, który w kolejnych dniach przechodził stopniowo na późniejsze zmiany.Przykład W poniedziałek pan Jan pracował od 6 do 14, we wtorek od 14 do 22, w środę przyszedł do firmy na 22 i był w niej do 6. T...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA