fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telewizja

House of Cards w ale kino+

Kevin Spacey stworzył świetną postać bezwzględnego polityka
Ale Kino+
Dziewięć miesięcy po premierze w serwisie internetowym VoD Netflix głośny serial "House of Cards" trafi do Polski w ale kino+ - pisze Barbara Hollender.
Przyzwyczailiśmy się do znakomitych seriali produkowanych przez stacje telewizyjne, zwłaszcza przez HBO. Jednak twórcy „House of Cards" podjęli większe ryzyko. Swój serial zrobili z myślą o internetowym serwisie VoD Netflix. Scenariusz, na podstawie powieści Michaela Dobbsa, napisał Beau Willimon.
?„House of Cards" to thriller polityczny. Jego bohaterem jest kongresmen Francis Underwood. Nowo wybrany prezydent USA odmawia mu obiecanego wcześniej stanowiska sekretarza stanu. Upokorzony polityk postanawia się zemścić i zaczyna prowadzić grę, w której nie ma miejsca na kompromisy, uczciwość i lojalność. Wspierany przez żonę zrobi wszystko, by stać się realną siłą w państwie.
Serial, który okazał się hitem, dużo zawdzięcza odtwórcy głównej roli. Kevin Spacey, laureat dwóch Oscarów, raz jeszcze dowodzi, że na ekranie potrafi stworzyć postacie wyraziste i niejednowymiarowe.
Spacey zmienił niejedną szkołę, zanim odkrył w sobie pasję do aktorstwa. Na scenie zadebiutował w „Henryku IV" Szekspira. Na ekranie pojawił się po raz pierwszy w „Zgadze" Mike'a Nicholsa w 1986 roku, ale na sławę czekał długo.
Wiele propozycji odrzucał. – Gdybym rozmieniał się na drobne, nie doszedłbym do Sama Mendesa i „American Beauty" – mówi. Za rolę faceta przeżywającego kryzys wieku średniego, zmagającego się z amerykańskim mitem sukcesu i życiem dostał Oscara.
54-letni Kevin Spacey ma na koncie wiele znakomitych ról, w takich filmach jak „Siedem" Finchera, „Tajemnice Los Angeles" Hansona, „Negocjator" Graya, „Północ w ogrodzie dobra i zła" Eastwooda, „Podejrzani" Bryana Singera (Oscar za rolę drugoplanową), „Kroniki portowe" Hallstroma. Świetną kreację stworzył też dwa lata temu w opowiadającej o bankowym kryzysie „Chciwości" Chandora. Aktor bardzo chroni swoją prywatność, a w wywiadzie dla „Evening Standard" powiedział kiedyś: – Im mniej widzowie o mnie wiedzą, tym łatwiej mi ich przekonać, że jestem postacią z filmu. W „House of Cards" zagrał polityka tak, jakby życie spędził w Kongresie i Białym Domu. Pierwszy odcinek w ale kino+ 19 października.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA