fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Cywilizacja

Apetyt na wieprzowinę

Fotorzepa, Dariusz Gorajski Dariusz Gorajski
Myśliwi i zbieracze z północnej Europy, żywiący się na co dzieńupolowaną zwierzyną, rybami i muszlami, z upodobaniem zajadali sięmięsem udomowionych świń. Pochodziły one z hodowli sąsiadujących z nimi najstarszych europejskich rolników.
Do takiego wniosku doszli niemieccy naukowcy z Uniwersytetu Christiana Albrechta w Kilonii (Institut für Klinische Molekularbiologie). Zespołem kierował dr. Ben Krause-Kyora.
W V tysiacleciu p. n. e. na zachód od Elby, na północy obecnych Niemiec, egzystowali jeszcze łowcy i zbieracze, nie uprawiali ziemi, nie hodowali zwierząt, nad Bałtykiem usypywali ogromne odpadowe hałdy zjedzonych muszli (ludność tzw. kultury Ertebolle). A jednak w ich obozowiskach archeolodzy odkopali kości i zęby 63 udomowionych świń.
- Ci myśliwi i zbieracze mieli psy ale nie praktykowali rolnictwa, nie mieli świń, owiec, kóz, krów. Te hodowlane zwierzęta zostały wprowadzone do Europy przez rolników przybyłych około 6 tys. lat p. n. e. z Bliskiego Wschodu. To od nich myśliwi uzyskiwali świnie, prawdopodobnie drogą wymiany — wyjaśnia dr Ben Krause-Kyora.
O pomyłce nie ma mowy, naukowcy z Institut für Klinische Molekularbiologie Uniwersytetu Christiana Albrechta dokonali analizy DNA świńskich kości z obozowisk myśliwych i zbieraczy. Zwierzęta te pochodziły z Bliskiego Wschodu, a nie od europejskich dzików.
Te dwie grupy sąsiadujące ze sobą, myśliwi i rolnicy, były to dwa odrębne światy, obowiązywały w nich dwie całkowicie odmienne strategie zdobywania żywności.
Grupy te zapewne dokonywały wymiany tego czym dysponowały. Ale nie można także wykluczyć, że myśliwi po prostu polowali na udomowione świnie, porywali je z zagród lub chwytali te, które zdołały wymknąć się rolnikom.
- Nie wiemy dokładnie, dlaczego myśliwi i zbieracze z kultury Ertebolle poszukiwali udomowionych świń. Były mniejsze od żubrów, turów, jeleni, często kolorowej maści, łaciate, musiały w ich oczach wyglądać egzotycznie w porównaniu z dzikami, na które polowali — zauważa prof. Ben Krause-Kyora.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA