fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Wzrost liczby spółek na GPW to nie tylko wynik debiutów

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Marek Wierzbowski, profesor UW, wiceprezes Rady Giełdy Papierów Wartościowych
Wzrost liczby spółek, których akcje są notowane na GPW, wiąże się nie tylko z napływem nowych spółek, ale też stosunkowo znikomym ubytkiem spółek poprzez ich wycofywanie z giełdy, w procedurze tzw. delistingu. Jest to też skutek dążenia ustawodawcy do utrzymania jak największej liczby spółek notowanych.
W obrocie na GPW pozostają akcje niektórych spółek mających inwestora strategicznego, praktycznie całkowicie kontrolującego spółkę. Spółka publiczna o niewielkim akcjonariacie mniejszościowym niekoniecznie odpowiada wizji spółki giełdowej. Znikomy akcjonariat mniejszościowy to w praktyce znikomy obrót i tym samym trudności w ustaleniu ceny rynkowej.
W praktyce rynków kapitałowych akcje takich spółek często są wycofywane z obrotu giełdowego. Po ich wycofaniu inwestor dokonuje zwykle restrukturyzacji, niejednokrotnie podnosi kapitał zakładowy i podejmuje inne kroki poprawiające pozycję gospodarczą spółki, po czym po upływie kilku lat niejednokrotnie ponownie wprowadza spółkę do obrotu giełdowego poprzez sprzedaż jej akcji w drodze publicznej oferty.
Motywy wycofania spółki zwykle spotykają się z uznaniem inwestorów. Dokonanie poważnej restrukturyzacji wymaga właściwego umiejscowienia spółki w gru­pie ka­pi­ta­ło­wej in­we­sto­ra stra­te­gicz­ne­go oraz peł­nej kon­tro­li nad spół­ką, bez ko­niecz­no­ści upu­blicz­nie­nia in­for­ma­cji o spół­ce, sto­so­wa­nia do­brych prak­tyk spółek publicznych, liczenia się z interesami akcjonariuszy mniejszościowych.
Podobne działania podejmowane w przypadku spółki publicznej o nawet niewielkim akcjonariacie mniejszościowym mogą narażać inwestora strategicznego na konflikty z akcjonariuszami mniejszościowymi i prowadzić do zniweczenia jego planów.
Celem wycofania nie musi być zresztą restrukturyzacja spółki. Inwestor może uznać za zasadne przejęcie nad nią pełnej kontroli w ramach realizacji swoich planów biznesowych, w szczególności rozwoju własnej grupy.
Wezwanie poprzedzające wycofanie akcji z obrotu giełdowego daje szansę wyjścia inwestorom w okresie poprzedzającym sytuację, gdy obrót będzie tylko otc i tym samym będzie utrudnione zbycie akcji, z braku rynku, na którym stale występuje popyt.
Byt spółki notowanej na giełdzie otwiera przed nią szereg możliwości szczególnie w zakresie pozyskiwania kapitału i wyceny rynkowej. Niesie jednak szereg obowiązków ograniczających inwestora strategicznego. Stąd wykorzystywanie instytucji tzw. delistingu stanowi stały element krajobrazu rynku giełdowego, determinowanego zmiennymi planami i potrzebami inwestorów.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA