fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Egipska próba sił z Hamasem w tle

Mohamed Mursi
AFP
Jerzy Haszczyński
Na ulicach egipskich miast zaczęła się polityczna licytacja. Demonstrują dziesiątki tysięcy przeciwników i zwolenników obalonego prezydenta Mohameda Mursiego. Oliwy do ognia dolało oskarżenie Mursiego o kolaborację z palestyńskim Hamasem.
Na podstawie doniesień mediów egipskich na razie trudno wyciągnąć wnioski na temat ilości demonstrantów z obu wrogich obozów. Najważniejsze przed nami – trwa ramadan i życie rozkręca się po zmroku. Ale już teraz ministerstwo zdrowia podało, że ranne zostały 24 osoby.
„Wszystkich" zwolenników nowego porządku wezwał w środę do wyrażenia zadowolenia z obalenia Mursiego minister obrony i szef Najwyższej Rady Sił Zbrojnych gen. Abdel Fatah as-Sisi. Ma to dać armii mandat do ewentualnej rozprawy z „terrorystami".
Bractwo Muzułmańskie, z którego wywodzi się Mursi, uznało to za wezwanie do wojny domowej i postanowiło pokazać, że się nie lęka starcia o władzę. Najwięcej zwolenników obalonego islamistycznego prezydenta jak zwykle zebrało się na przedmieściu Kairu - w Nasr City.
Zanim ulice zapełniły się tysiącami demonstrantów, najwyższy sąd wydał nakaz aresztowania Mursiego na 15 dni za kolaborację z palestyńskim Hamasem, w tym szpiegostwa. Mursi i tak został aresztowany 3 lipca, kiedy armia pozbawiła go władzy, i nie wiadomo, gdzie jest przetrzymywany.
Zarzut kolaboracji z radykałami rządzącymi w graniczącej z Egiptem strefie Gazy dotyczy m.in. wydarzeń z czasów rewolucji 2011 roku, która doprowadziła do obalenia dyktatora Hosniego Mubaraka. Hamas miał mu wtedy m.in. pomóc zbiec z więzienia i zniszczyć akta więziennia.
Liderzy Bractwa, cytowani przez portal popularnej prorządowej gazety „Al-Ahram", uznali, że nowe władze pokazały w ten sposób „swoje faszystowskie oblicze". I zadali pytania: czy Mursi ma adwokata, czy może się bronić. I przede wszystkim – gdzie jest.
Zarzut kolaboracji z Hamasem, który jest politycznym kuzynem Bractwa Muzułmańskiego, nie brzmi najlepiej, stawia w niekorzystnej sytuacji USA, które wstrzymują się z potępieniem obalenia Mursiego i używaniem określenia „zamach stanu". Największym osiągnięciem w polityce zagranicznej Mursiego była bowiem właśnie współpraca z Hamasem, dzięki czemu udało się nie dopuścić do wojny w strefie Gazy w listopadzie ubiegłego roku. To Mursi wynegocjował zawieszenie broni między Izraelem i radykałami z Hamasu, czego gratulował mu prezydent Barack Obama.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA