fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

Olimpijczyk nie musi dzielić się z żoną medalem

– Wysiłek olimpijczyków nie ma sobie równych, a medal od zawsze był najcenniejszym laurem dla sportowca – powiedział w uzasadnieniu sędzia SN Antoni Górski.
Fotorzepa, Bartłomiej Zborowski Bartłomiej Zborowski
Nagrody pieniężne za sukcesy sportowe stanowią majątek osobisty sportowca. Nie musi się nimi dzielić z małżonką, zwłaszcza po rozwodzie.
Zdecydował tak Sąd Najwyższy w sporze Roberta K., wybitnego olimpijczyka, z jego byłą żoną o podział części majątku. Wyrok jest ważny także dla innych sportowców, gdyż tych kwestii sądy właściwie w Polsce nie poruszały.

Czyje pieniądze

Większość majątku dorobkowego K. podzielili polubownie w umowie notarialnej. Nie mogli znaleźć jednak porozumienia co do kwoty 120 tys. zł, która została im z wypłat nagród, jakie sportowiec otrzymał od firmy, z którą miał umowę sponsoringu, za złote medale mistrzostw świata i olimpijski, oraz od Polskiego Komitetu Olimpijskiego za medal olimpijski.
Ponieważ kwota ta na skutek różnych przeliczeń i przesunięć znalazła się na koncie żony (teraz małżonkowie są już po rozwodzie), Robert K. żądał przed sądem jej zwrotu.
Wydawałoby się, że prawo reguluje tę kwestię dostatecznie jasno. Zgodnie z art. 33 pkt 8 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego do majątku osobistego każdego z małżonków należą m.in. „przedmioty majątkowe uzyskane z tytułu nagrody za osobiste osiągnięcia jednego z małżonków". W tej sprawie okazało się to sporne, a sądy zajęły różne stanowiska.
Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że wypłaty za zdobycie medali stanowią majątek osobisty Roberta K., są efektem osobistych osiągnięć sportowych. Zasądził więc zwrot całej kwoty. Sąd Apelacyjny zmniejszył kwotę zwrotu do połowy, uznając, że pieniądze te weszły do majątku dorobkowego małżonków, dlatego że część z nich była wynagrodzeniem z umowy sponsoringu.  Mec. Małgorzata Zielińska, pełnomocnik byłej żony, mówiła, że sporna kwota to nie nagroda, ale bonus za dodatkowe przysporzenie reklamowe dla firmy Reebok.

Dla nagrodzonego

– Za elementy reklamowe powód otrzymywał wynagrodzenie, a nagrody da się zaplanować i zakontraktować. To, że wypłaty za medale związane były z umową cywilną, nie odbiera im statusu nagrody – mówił z kolei mec. Tomasz Kurpas, pełnomocnik Roberta K.
Sąd Najwyższy (sygnatura akt: I CSK 515/12) zgodził się z tą argumentacją.
– Wysiłek olimpijczyków nie ma sobie równych, a medal od zawsze był najcenniejszym laurem dla sportowca – powiedział w uzasadnieniu sędzia SN Antoni Górski. Nie ma więc żadnych podstaw,  żeby wypłaty związanej z tym osiągnięciami nie traktować także jako nagrody.
Wyrok SN jest ostateczny.

Co mówią przepisy

Nie wszystko jest wspólne
Do majątku osobistego małżonków należą m.in.:
Na podstawie art. 33 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego
Żona po rozwodzie chce medale olimpijczyka...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA