fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Bardziej na mecz niż w święto?

Flaga biało-czerwona pojawia się ?w rękach i na balkonach Polaków, gdy coś mocno poruszy ?ich emocje jak wydarzenia sportowe lub śmierć osób ważnych dla dużych grup społecznych
Fotorzepa, Piotr Wittman Piotr Wittman
Podczas ważnych wydarzeń sportowych Polacy wieszają więcej flag niż podczas oficjalnych narodowych uroczystości.
W czwartek biało-czerwona po raz kolejny obchodzi swoje święto. Wtedy przypada Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Wciąż jednak nie jest doceniana tak jak powinna.

- W naszym kraju nie udało się utrwalić atrybutów państwowych jako wartości, które cenimy – uważa dr Jacek Kurek, historyk z Uniwersytetu Śląskiego.

Kiedy popyt na biało-czerwoną

Liliana Niewiadomska od 34 lat prowadzi sklep z artykułami propagandowymi na warszawskiej Woli, w którym sprzedaje m.in. flagi.
– Nie wiem, czy Dzień Flagi się przyjął, ale na pewno więcej klientów mamy pod koniec kwietnia, gdy ludzie kupują flagi na dzień konstytucji – tłumaczy. Wspomina, że najdłuższa kolejka przed jej sklepem ustawiała się w 1990 roku, gdy po raz pierwszy legalnie obchodzono Święto Konstytucji 3 maja.
W sklepie na Woli przed majowymi świętami sprzedaje się u niej mniej więcej tyle samo flag co przed Dniem Niepodległości. – Flagi są towarem okresowym, który sprzedaje się przy okazji świąt narodowych oraz prestiżowych wydarzeń sportowych, w których bierze udział reprezentacja Polski, jak np. ostatni mecz piłki nożnej Polska – Ukraina – przyznają pracownicy sieci marketów Carrefour Polska, w których można kupić flagi. Jednak podkreślają, że najlepszy czas na ich sprzedaż wypada przed Dniem Flagi.

Mało flag

Zdaniem Liliany Niewiadomskiej biało-czerwona jest słabo widoczna na polskich ulicach w majowy weekend także z powodu mediów. – Pod koniec kwietnia mówi się w nich o długim wypoczynku, o grillowaniu, a nie o świętowaniu – tłumaczy.
Jej słowa potwierdzają badania. Jak wynika z badania Instytutu Homo Homini dla „Rz”, majowy długi weekend kojarzy się Polakom przede wszystkim z wypoczynkiem. Tak odpowiedziało 72 proc. badanych. Kolejne miejsce zajęła Konstytucją 3 maja (66 proc.) i Święto Pracy (49 proc.). Tylko jeden punkt mniej dostał Dzień Flagi.
Dr Jacek Kurek z UŚ podkreśla, że Dzień Flagi to ważne święto. – Kiedy w XIX wieku w wielu państwach kształtowała się sfera tożsamościowo-wolnościowa, Polska była narodem pozbawionym wolności. – U nas bycie patriotą oznaczało wówczas działania przeciwko państwu – wspomina. Dodaje, że w XX wieku nie udało się utrwalić atrybutów państwowych jako wartości, które cenimy, bo zbyt krótko byliśmy państwem wolnym – tłumaczy historyk.

Trudne czasy dla barw

Dodaje, że czasy PRL nie były tymi, które by sprzyjały utrwalaniu szacunku ani do państwa, ani do atrybutów, którymi się ono posługiwało. – A dzisiejszy kryzys elit politycznych powoduje, że współczesne państwo polskie nie zawsze kojarzy się z wartościami – dodaje.
Historyk przypomina, że polskie symbole narodowe sięgają czasów Bolesława Chrobrego, to on na monetach umieszczał ptaka, a z biało-czerwonych chorągwi korzystały wojska Bolesława Krzywoustego i Władysława Łokietka. – Do 1927 roku nasza flaga było biało-karmazynowa, ale wtedy czerwień karmazynową kojarzoną z sarmacją zamieniono na czerwień cynobru – opowiada dr Kurek.

Polska świętuje

Władze państwowe i samorządowe chcą przekonać Polaków do święta 2 maja.
Przykładowo Kancelaria Prezydenta tego dnia tradycyjnie organizuje wiele imprez. Prezydent Bronisław Komorowski uroczyście otworzy w Sali Chorągwianej Pałacu Prezydenckiego ekspozycję pokazującą historyczne chorągwie polskie od Grunwaldu do „Solidarności”. Jak mówi jego rzecznik Joanna Trzaska-Wieczorek, warszawiacy będą mieli okazję ją zobaczyć na pewno 18 maja podczas Nocy Muzeów.
Poza tym 2 maja w samo południe odbędzie się uroczyste podniesienie flagi przed Pałacem Prezydenckim. O godz. 19.30 na dziedzińcu pałacu odbędzie się dostępny dla wszystkich koncert orkiestr wojskowych.
Tam też można oglądać wystawę „Biało-Czerwona na niebieskim”, pokazująca wyczyny naszych żeglarzy.
Prezydent, propagując radosne obchodzenie świąt patriotycznych, surowo ocenił podejście do pamięci historycznej przez postkomunistyczną lewicę, która doszła do władzy w Polsce w 1993 r.
– Nie traktowała ona narodowej historii jako patriotycznego depozytu, bardziej widziała w niej obciążenia swoistej, komunistycznej hipoteki i wyrzut sumienia, o którym chyba chciała jak najszybciej zapomnieć. Stąd wśród ówczesnej lewicy ogromna popularność hasła „Wybierzmy przyszłość”, jednoznacznie przecież sugerującego, że przeszłość jest tylko obciążeniem, i że w ogóle można wybierać między przeszłością a przyszłością tak, jakby one nie stanowiły całości – mówił w przemówieniu prezydent Komorowski.
Gdy dzień później w Ciechanowcu na Podlasiu prezydent razem z uczniami gimnazjum przygotowywał biało-czerwone kotyliony, zachęcał wszystkich do wspólnego przygotowywania i noszenia symbolicznych kokard w barwach narodowych.
– Różne są nazwy, ale chodzi o to samo: żeby podkreślić, że nas te barwy biało-czerwone łączą – zaznaczył prezydent.
Dodał, że jednocześnie pamiętamy o czasami bardzo trudnej, czasami bardzo pięknej przeszłości i historii.

Kokarda dla każdego

Takie kotyliony 3 maja będą rozdawane w Białej Podlaskiej.
– W poprzednich latach rozdawaliśmy mieszkańcom flagi, by je wieszali przy domach, teraz dajemy kotyliony, by przyszli na majowe uroczystości – mówi Renata Szwed z urzędu miasta w Białej Podlaskiej.
W poniedziałek 200 flag rozdał mieszkańcom urząd miasta w Kołobrzegu. – Chcieliśmy tak zachęcić mieszkańców do udekorowania miasta w te majowe święta – mówi Michał Kujaczyński, rzecznik Kołobrzegu.
Tysiąc flag chce rozdać mieszkańcom w czwartek (2 maja) warszawska dzielnica Ursynów. Robi to już po raz trzeci.
We Wrocławiu z okazji Dnia Flagi w Bazylice Mniejszej Garnizonowej św. Elżbiety o godz. 10 odbędzie się msza za ojczyznę, potem uczestnicy przejdą na rynek, plac Gołębi, gdzie nastąpi uroczyste wciągnięcie flagi na maszt, potem odbędzie się defilada i koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Wojsk Lądowych, a na zakończenie pokaz musztry Wyższej Szkoły Wojsk Lądowych.
Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski zaapelował do mieszkańców o udekorowanie domów biało-czerwonymi flagami.
Iluminację będzie można oglądać do 3 maja.

Potrzeba emocji

Liliana Niewiadomska nie wierzy, by polskie miasta w majowe święta zostały całe przykryte flagami. – Polacy kochają emocje. Tak się dzieje podczas ważnych meczów piłkarskich, choć flagi z logo producenta piwa trudno nazwać flagami – twierdzi.
I dodaje, że drugim wyjątkiem są tragiczne wydarzenia, jak śmierć znanych osób. – W takich sytuacjach widać polski patriotyzm – mówi Niewiadomska.
Również Jacek Kurek zauważa, że w czasach gdy Polakom towarzyszą duże emocje, flagi pojawiają się na ich domach czy samochodach.
– Tak jest w czasie meczów piłkarskich, na ważnych zawodach czy olimpiadach, wtedy nie tylko trybuny są pięknie udekorowane, bo ludzie tego potrzebują – mówi historyk.

Co zrobić ze zniszczoną flagą

Zużytej flagi państwowej nie wolno wyrzucić na śmietnik. W Zamościu można ją włożyć do specjalnych pojemników. Zgodnie z ustawą o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych, nasza flaga to prostokątny płat tkaniny w barwach RP umieszczony na maszcie. Barwami Rzeczypospolitej są zaś kolory biały i czerwony, ułożone w dwóch poziomych pasach tej samej szerokości: górny jest koloru białego, dolny czerwonego. Przepisy nakazują poszanowanie godła i flagi. Powinny być one utrzymane w czystości i dobrym stanie, tj. niezniszczone, nieuszkodzone, niepogniecione, niepostrzępione, niewyblakłe. Wywieszona flaga powinna być przymocowana w taki sposób, aby nie uległa zerwaniu, i umieszczona tak, aby nie dotykała podłoża lub nie była zamoczona.
Zużytej flagi państwowej, także tej papierowej, nie można wyrzucić na śmietnik lub porzucić. Zgodnie z wytycznymi Biura Bezpieczeństwa Narodowego takie flagi powinny być gromadzone i niszczone w sposób godny, najlepiej palone w miejscu niepublicznym, po pozbawieniu ich cech używalności. Przedtem flagi trzeba rozciąć, aby rozdzielić barwy. Podobne procedury obowiązują w wypadku godła Rzeczypospolitej Polskiej. Metalowe tablice z godłem należy dokładnie zamalować przed zezłomowaniem lub pociąć.
BBN sugeruje, aby organizatorzy uroczystości przygotowali specjalne pojemniki, do których będzie można włożyć zniszczoną flagę. Takie pojemniki z napisem „Usuwanie flagi” są np. w Zamościu. Stanęły m.in. w Zamojskim Ośrodku Informacji Turystycznej oraz Muzeum Zamojskim.
Publiczne znieważanie, niszczenie, uszkadzane lub usuwanie godła i flagi zagrożone są w kodeksie karnym grzywną, karą ograniczenia wolności albo karą pozbawienia wolności do roku. Naruszenie przepisów o godle, barwach i hymnie RP zagrożone jest też w kodeksie wykroczeń karą aresztu lub grzywny.

- Robert Horbaczewski
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA