fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

To są najgorsze urodziny Donalda Tuska

Marek Migalski
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Rozmowa z Markiem Migalskim, politologiem, europarlamentarzystą, wiceszefem PJN
Bardzo wysoka frekwencja bo dwu, a nawet trzykrotnie większa od spodziewanej i strata mandatu senatora dla Platformy. Wybory w Rybniku wygrał wczoraj poseł PiS Bolesław Piecha. Zaskoczenia nie ma?
Marek Migalski: To właśnie wysoka frekwencja dała zwycięstwo Piesze - zasada jest prosta:  im wyższa frekwencja, tym większa szansa dla nazwiska rozpoznawalnego, a Piecha nie tylko w tym okręgu je ma. Z drugiej strony PiS te wybory potraktował wyjątkowo prestiżowo. Mieliśmy tu w okręgu dwa tygodnie polityków Prawa i Sprawiedliwości z pierwszych stron gazet. Intensywna i wielotorowa kampania od meczów po ulotki, dała efekty. PO kompletnie sobie odpuściła te wybory.
Wysokie miejsce zajął Józef Makosz, nauczyciel z Rybnika, pierwszy prezydent tego miasta. Blisko 20 proc. głosów.
Osoba bardzo rozpoznawalna w Rybniku, popierana przez "Solidarność". To może być sygnał zachęcający dla Piotra Dudy, szefa "S", że mogą stworzyć alternatywę dla PiS, PJN czy Solidarnej Polski.
Popastwmy się trochę na kandydacie Platformy - Mirosławie Dużym-wielkim przegranym tych wyborów. PO, która od lat na Śląsku wygrywa wszystko co można wygrać jest dziś w defensywie. Walkowerem oddała PiS mandat po senatorze Antonim Motyczce, który w ostatnich wyborach zdobył ponad 50 proc. głosów. Co się  dzieje w śląskiej Platformie?!
Lokomotywą PO na Śląsku jest od lat prof. Jerzy Buzek, ale to paliwo się wypala, nie można oprzeć całej partii w regionie na jednym człowieku. Śląska PO ma od wielu miesięcy same porażki - aferę z Kolejami Śląskimi, Stadionem Śląskim, odejście kiepskiego marszałka Adama Matusiewicza, którego zastąpił słaby Mirosław Sekuła wzięty z łapanki, a właściwie przechowalni wiceminister finansów.
Skończył się dobry czas Platformy także na Śląsku i te wybory to pokazują.
Padł kolejny bastion PO. PiS wygrał wybory w Rybniku
PO mogła te wybory wygrać gdyby wystawiła prężnego, rozpoznawalnego kandydata w kontrze do Piechy. Nie wierzę, że wśród kilku tysięcy członków PO na Śląsku nie znaleziono kogoś takiego.
Bo wyszła cała prawda o tej partii. Platforma ma bardzo krótką ławkę rezerwowych - widać to w rządzie, widać to w regionach. Wbrew pozorom to nie jest dream team, nie są tacy fantastyczni, prężni i świetnym zapleczem jak pijarowo to nadal próbują sprzedawać. Proszę zobaczyć - ministrowie Tuska marzą o mandacie do europarlamentu. Czy może być coś gorszego dla szefa rządu że w trakcie kadencji uciekają mu jego żołnierze? Że nie chcą już stać przy jego boku, ale oddalić się na bezpieczną, pięcioletnią przystań? I tak samo dzieje się w regionach.
Środowisko PO czuje, że na pewno nie wygra kolejnych wyborów, że ich czas mija. Czuje to bardziej niż PiS, że przejmie władzę w Polsce. I ten marazm widać wszędzie, także w wystawieniu Mirosław Dużego, który wiadomo było od początku że przegra.
PO oddała jednak mandat walkowerem. Dlaczego szef śląskiej PO Tomasz Tomczykiewicz nie znalazł czasu na wspieranie kandydata swej partii nie mówiąc już o kolegach z klubu?
Bo w niego nie wierzono od samego początku. Żaden polityk nie lubi dawać twarzy komuś, kto przegra. Poza tym wspieranie takiego kandydata szkodzi karierze polityka. Żaden polityk nie lubi kolekcjonować porażek i mieć łatkę niewybieralnego. Z drugiej strony Duży był kandydatem kompromisu, po wojenkach wewnętrznych w PO - bez swojego zaplecza. Taki kandydat nikogo.
I dopiero od roku w Platformie. Więc po co go PO w ogóle wybrała? Był czwartym kandydatem, któremu zaproponowano kandydowanie.
Tego nie wiedziałem. To potwierdza jedynie, że PO nie ma rezerw, nie ma ludzi a tylko udaje wielką, silną partię.
PO jest obecnie formacją wygaszającą. Unikam sformułowania, że będą przyszłą opozycją. Raczej będą rządzić w koalicji z SLD, ale już na znacznie słabszej pozycji.
Jak pan myśli, co pomyślał o kolejnej porażce wyborczej Donald Tusk?
Że to nie są jego najlepsze urodziny (dziś, 22 kwietnia Tusk ma urodziny - przyp. aut.). Coś się na dobre zaczęło psuć. I w rządzie, i w regionach. Tusk ma poczucie że musi rozglądać się na boki-na prawo, na lewo, z każdej strony może być atak.
Czasy spokojnego dryfowania bezpowrotnie minęły. PO traci kolejne przyczółki.
Mówi się, że Bolesław Piecha ma otrzymać za wygraną wysokie miejsce do europarlamentu. On sam twierdzi w rozmowie ze mną że to "czarny PR".
Piecha z kretesem przegrał ostatnie wybory do Parlamentu Europejskiego, dostał dalekie miejsce na liście, myślę, że teraz nie będzie lepiej. Jestem przekonany, że Jarosław Kaczyński rozda jedynki znanym spadochroniarzom np. Witoldowi Waszczykowskiemu a nie regionalnym działaczom.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA