Czy program aplikacji budzi niezadowolenie aplikantów? Jak to wygląda w praktyce?
W praktyce często chodzi o prozaiczne rzeczy. Niejednokrotnie aplikanci pracują w słabych warunkach, nie mają zorganizowanych stanowisk pracy, komputerów służbowych, dostępu do systemów sądowych, a także odpowiednich warunków lokalowych. Nie zapominajmy również o podstawowym problemie wysokości stypendium, które wprawdzie wzrosło, ale niedostatecznie w odniesieniu do wzrostu cen i kosztów życia. Niegdyś stypendium umożliwiało zdolnym absolwentom studiów prawniczych, którzy pochodzili z ubogich rodzin, samodzielne utrzymanie. Obecnie jest zbyt niskie, by to zapewnić, dlatego też absolwenci studiów prawniczych, aby zostać aplikantami KSSiP, muszą liczyć na pomoc finansową rodziny, zaś znaczna część młodych prawników wybiera aplikacje korporacyjne. Wysokość stypendium powinna być określona ustawą i stanowić odpowiedni procent wynagrodzenia zasadniczego sędziego sądu rejonowego. Ponadto, po zdaniu egzaminu, aplikanci otrzymują stypendium tylko przez cztery miesiące, zaś niektóre roczniki czekały na nominację nawet siedem miesięcy, pozostając przez 2-3 miesiące bez środków utrzymania. Sam program aplikacji, ustalany przez Radę Programową KSSiP, nie budzi zasadniczych zastrzeżeń, ale ma szereg niedociągnięć.
Czego w nim brakuje?
Powinno być w nim jak najwięcej praktyki, zaś obecnie aplikanci mają możliwość prowadzenia rozprawy pod nadzorem sędziego – z wyłączeniem wydawania orzeczeń – dopiero po 24 miesiącach. Nie widzę przeszkód, aby taką możliwość mieli oni już np. po sześciu miesiącach aplikacji. Analogicznie aplikanci prokuratorscy powinni móc występować przed sądem rejonowym w charakterze oskarżyciela publicznego już po sześciu, nie po 12 miesiącach, jak to jest obecnie. Więcej uwagi powinno się poświęcać zagadnieniu kompetencji miękkich oraz aspektom etycznym służby sędziowskiej i prokuratorskiej. Silniejszy nacisk w zajęciach merytorycznych powinien być położony na metodykę postępowania w typowych sprawach rozpoznawanych w sądach rejonowych. Aplikanci sędziowscy powinni mieć możliwość wydawania zarządzeń na wzór asystentów sędziów. Z kolei aplikanci prokuratorscy powinni mieć już po sześciu miesiącach prawo wydawania decyzji procesowych niekończących postępowania, podlegających zatwierdzeniu przez patrona. Proponujemy również, aby Rada Programowa KSSiP rozważyła skoncentrowanie pierwszego roku aplikacji prokuratorskiej na praktykach w działach dochodzeniowych prokuratur rejonowych. Najistotniejsze jest jednak po prostu, aby szkoła i jej rada wsłuchiwały się na bieżąco w pomysły i sugestie aplikantów, a także oceny odnoszące się do wykładowców szkoły. Nie widzę również jakichkolwiek podstaw do segregowania wykładowców według pozamerytorycznych kryteriów, np. tego, czy dany sędzia został powołany na wniosek KRS przed, czy po styczniu 2018 r.
Wkrótce zmienić się mają warunki przystąpienia do egzaminu sędziowskiego i prokuratorskiego. Jakie możliwości poprawiania oblanego egzaminu dziś istnieją?