Reklama

Jacek Nizinkiewicz: Konfederacja silna słabością KO i Trzeciej Drogi. Czy PiS-owi rośnie koalicjant?

Ugrupowanie Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka rośnie w siłę i jednoczy wokół siebie młodych wyborców. Konfederacja jest faktyczną trzecią drogą i może wskazać, kto będzie przyszłym prezydentem RP. Pokazuje też, że razem z PiS mogą stworzyć alternatywę dla rządów Donalda Tuska.
Na formację Sławomira Mentzena (na zdjęciu) zagłosowałoby dzisiaj 14,2 proc. badanych

Na formację Sławomira Mentzena (na zdjęciu) zagłosowałoby dzisiaj 14,2 proc. badanych

Foto: PAP/Szymon Pulcyn

Konfederacja niemal podwaja wynik z wyborów parlamentarnych – wynika z sondażu firmy badawczej Opinia24 dla RMF FM. Wynik musi robić wrażenie. Na formację Krzysztofa Bosaka i Sławomira Mentzena zagłosowałoby dzisiaj 14,2 proc. badanych, a przecież 15 października 2023 r. uzyskała jedynie 7,16 proc. poparcia. Wnioski, które można wyciągnąć z badania, są m.in. takie, że wśród wyborców w wieku 18–39 lat Konfederacja uzyskuje aż 29 proc. poparcia, wyprzedzając KO i PiS. Drugie miejsce w tej samej grupie zajmuje PiS (25 proc.).

Konfederacja przyciąga nie tylko młodych wyborców

Elektorat Konfederacji jest też najwierniejszy – na tę formację zagłosowałoby dziś 90 proc. jej wyborców z 15 października 2023 r. Dla PiS odsetek ten wynosi 87 proc., dla KO – 85 proc. Najmniej wierni są wyborcy Trzeciej Drogi – na koalicję Polski 2050 i PSL chce zagłosować jedynie 49 proc. jej wyborców sprzed nieco ponad roku.

Czytaj więcej

Sondaż: Kto wygrałby wybory? Konfederacja z największym poparciem w grupie 18-39 lat

Trzecia Droga traci wyborców głównie na rzecz KO (30 proc. jej wyborców z 15 października 2023 r. chce dziś głosować na formację Donalda Tuska). 10 proc. tamtego elektoratu dziś chce głosować na Konfederację, a 8 proc. wyborców PiS zagłosowałoby dzisiaj na Konfederację. Co to wszystko oznacza?

Przedsiębiorcy pozostawieni przez rząd samym sobie

Nawet politycy Trzeciej Drogi i Koalicji Obywatelskiej wiedzą, skąd rozczarowanie wyborców ich partiami. Gospodarczo władza zawodzi. Średni i mali przedsiębiorcy nie są zadowoleni z obecnej władzy, podobnie jak nie byli z poprzedniej. Elektorat Konfederacji to w dużej mierze młodzi mężczyźni i właśnie przedsiębiorcy. A także wyborcy zaniepokojeni postępującymi zmianami społecznymi w kierunku lewicowo-liberalnym. Wyborcy Konfederacji chcą bronić starego porządku świata. Ale kluczowe są dwie kwestie.

Reklama
Reklama

Po pierwsze, Konfederacja przestała być już ugrupowaniem jawnie radykalnym – antysemickim, homofobicznym, antyunijnym. A przynajmniej takie poglądy nie są eksponowane jako kluczowe przez liderów formacji. Grzegorz Braun nie miarkuje się w słowach, ale jako eurodeputowany jest mniej widoczny w kraju. Konfederacja przesunęła się z radykalnych pozycji bliżej centrum i dziś jest partią „z ludzką twarzą”, która zostawiła radykalną flankę innym. Ugrupowanie skupia się na innych postulatach, choćby kwestiach wolnorynkowych, i stara się narzucać własną agendę tematów.

Po drugie, Sławomir Mentzen jako kandydat Konfederacji na prezydenta pierwszy ruszył z kampanią i prowadzi ją bezpośrednio podczas spotkań z wyborcami oraz poza mediami głównego nurtu. Odnosi sukces, z którego nie do końca zdają sobie sprawę zarówno media, jak i polityczna konkurencja. Praca u podstaw przynosi efekt, bo w sondażach prezydenckich Mentzen jest trzeci i ten trend się utrwala. Do drugiej tury wyborów prezydenckich raczej nie wejdzie, ale jego głos może być decydujący przy wskazaniu, na kogo głosować w drugiej turze. Tak było w 2015 roku, gdy Paweł Kukiz pomógł w ten sposób wygrać wybory prezydenckie Andrzejowi Dudzie z faworytem Bronisławem Komorowskim. Czy sytuacja się powtórzy?

Może, ale nie musi. Konfederacja przed wyborami 15 października 2023 r. spadła w sondażach i dostała wynik poniżej oczekiwań, podobnie jak wcześniej w wyborach prezydenckich. Formacja ta ma tendencje do wpadek oraz przegrzewania tematów czy też formuł spotkań, jak niesławne spotkania Sławomira Menztena z wyborcami przy piwie czy nieudana debata z Ryszardem Petru.

Alternatywa dla PiS czy może raczej koalicjant partii Jarosława Kaczyńskiego?

Zarazem na pół roku przed wyborami prezydenckimi Konfederacja może być balonikiem, który na wiosnę pęknie z hukiem. Ale im bardziej polaryzacja będzie premiować w sondażach KO i PiS, tym bardziej też wyborcy będą szukać trzeciej drogi, a Konfederacja wydaje się dzisiaj naturalnym wyborem w tej mierze. Czy będzie zabierać PiS-owi wyborców? I czy ma szansę wejść w koalicję z partią Jarosława Kaczyńskiego? Na pewno ten wynik pokazuje, że tworzy się alternatywa dla rządów Donalda Tuska. Na dodatek PiS potrzebuje koalicjanta. Lepszego nie ma i może już nie znaleźć.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Sławomir Mentzen: Sprawa odebrania Jarosławowi Kaczyńskiemu immunitetu jest absurdalna, zagłosuję przeciw
Opinie polityczno - społeczne
Rusłan Szoszyn: Od potęgi wywiadu do tuby propagandy? Putin zmienił SWR w narzędzie dezinformacji
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
felietony
Jan Zielonka: Sprawczość za wszelką cenę
Opinie polityczno - społeczne
Jerzy Surdykowski: Przeklęty los centrysty
Opinie polityczno - społeczne
Rita Süssmuth – orędowniczka polsko-niemieckiego pojednania
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama