fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Przedszkola wykorzystują stare przepisy i chcą od miast milionów

Fotorzepa, Sławomir Mielnik
Miasta nie chcą płacić prywatnym przedszkolom zaległych dotacji. Idą więc do sądu. Ostatnio zrobił to Przasnysz.

Przasnysz to kolejne miasto, które nie chce płacić prywatnemu przedszkolu zaległej dotacji. Postanowił więc złożyć skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Miasto poprosiło również Prokuraturę Krajową o włączenie się do sprawy.

Wcześniej Sąd Apelacyjny w Białymstoku uwzględnił roszczenie przeciwko miastu jednego z niepublicznych przedszkoli. Zgodnie z tym wyrokiem Przasnysz zapłaci mu 146 233 zł. Tymczasem suma wszystkich roszczeń względem miasta wynosi ponad 7 mln zł.

Władze Przasnysza twierdzą, że zapłata dotacji żądanych przez niepubliczne przedszkola pozbawi miasto całkowicie środków na inwestycje.

Problem roszczeń niepublicznych przedszkoli ma charakter ogólnopolski. Dotknął m.in. takich miast, jak: Wałbrzych, Wrocław czy Olsztyn.

Przedszkola i kancelarie prawne występują z wielomilionowymi roszczeniami przeciwko samorządom, powołując się na przepisy sprzed 2017 r. Wówczas prawo oświatowe nie regulowało precyzyjnie sposobu liczenia dotacji. Przepisy mówiły, że na każdego ucznia przysługuje dotacja w wysokości nie niższej niż 75 proc. ustalonych w budżecie danej gminy wydatków bieżących ponoszonych w przedszkolach publicznych w przeliczeniu na jednego ucznia. Przedszkola uważają, że samorządy nieświadomie lub celowo nieprawidłowo ustalały w poprzednich latach koszty ponoszone przez niepubliczne przedszkola. A to na ich podstawie ustala się dotację dla prywatnych placówek. Nie wliczano np. kosztów posiłków wydawanych dzieciom, wydatków ponoszonych na dzieci niepełnosprawne, wydatków zamieszczonych w innych rozdziałach budżetu.

Samorządy uważają, że nic się przedszkolom nie należy. Z innych bowiem przepisów wynika, że koszty edukacji liczy się zadaniowo (np. algorytm podziału subwencji oświatowej), więc podobnie należy traktować środki na edukację przedszkolną.

Problemem zajął się również Związek Miast Polskich. Zapowiedział podjęcie kroków w tej sprawie oraz wsparcie prawne samorządu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA