fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

NSA: gmina sama zdecyduje co zrobić z ulicą Karola Marksa

AFP
Ani wojewoda, ani sąd wojewódzki nie posiadają kompetencji do stawiania ocen historyczno-ideologicznych.

Zarządzeniem zastępczym z grudnia 2017 r. wojewoda dolnośląski nadał ulicy Karola Marksa zlokalizowanej w mieście B. nazwę Generała Stefana Grota-Roweckiego. Wojewoda stwierdził bowiem, że biorąc pod uwagę życiorys Marksa, nazwa ulicy jako upamiętniająca osobę symbolizującą komunizm jest niezgodna z art. 1 ustawy o zakazie propagowania ustrojów totalitarnych. Zgodnie z tą ustawą takie nazwy miały zostać zmienione do dnia 2 września 2017 r.

Czytaj także: Uchwały dotyczące nazw ulic i placów podejmuje rada gminy

Skarga do WSA

Gmina B. zaskarżyła zarządzenie zastępcze do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Podkreśliła w niej, że z uzyskanych opinii Instytutu Pamięci Narodowej wynikało wprost, że nazwa ulicy Karola Marksa nie podlega konieczności zmiany ze względu na ustawę. Jednocześnie samorząd wskazał, że wydanie przez wojewodę zarządzenia zastępczego w takim przypadku ewidentnie naruszyło prawo samodzielności jednostek samorządu terytorialnego, które wynika przede wszystkim z art. 94 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Wyjaśniono, że gminie odebrane także prawo do nadania według własnego uznania nazwy ulic, gdyż zgodnie z art 18 ust. 2 punkt 13 ustawy o samorządzie gminnym podejmowanie uchwał w sprawach herbu gminy, nazw ulic i placów będących drogami publicznymi należy do właściwości rady gminy.

Opinia ma charakter pomocniczy

W odpowiedzi na skargę wojewoda podtrzymał swoje stanowisko w sprawie. Wskazał, że nie był uprawniony w toku prowadzonego postępowania nadzorczego do rozstrzygania w przedmiocie zaistniałych różnic w zajmowanym stanowisku przez Instytut Pamięci Narodowej. Co więcej, wykonanie przez gminę określonego w ustawie obowiązku nie było uwarunkowane i uzależnione od stanowiska Instytutu Pamięci Narodowej. Zdaniem wojewody opinia taka mogła mieć jedynie charakter pomocniczy przy ustaleniu zakresu niezbędnych zmian nazw ulic.

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uchylił zaskarżone zarządzenie. W uzasadnieniu przypomniał, że zarządzenie zastępcze jest środkiem ostatecznym i powinno być stosowane przy poszanowaniu standardów samorządnego i samodzielnego administrowania w gminach.

– Z jednej strony na gminie musi więc ciążyć oczywisty, jasno i precyzyjnie sformułowany obowiązek, dookreślony przykładowo wezwaniem do podjęcia przez organ gminy, wymaganego prawem działania, którego nie wykonuje. Z drugiej strony organ nadzoru może wydawać zarządzenia zastępcze tylko w sprawach o szczególnym znaczeniu – wyjaśnił sąd. W jego opinii takie wymogi są konieczne bowiem, że zarządzenie zastępcze jest ingerencją w kompetencje gminy, której samodzielności chroni art. 16, art. 165 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz ustawa o samorządzie gminnym między innymi w z art. 18 ust. 2 pkt 13 ustawy o samorządzie gminnym. Zgodnie z tym przepisem do wyłącznej właściwości rady gminy należy podejmowanie uchwał w sprawach herbu gminy, nazw ulic i placów będących drogami publicznymi lub nazw dróg wewnętrznych.

Gmina nie pozostawała bezczynności

Zdaniem sądu gmina B. w związku z wejściem w życie ustawy o zakazie propagowania systemów totalitarnych, wbrew twierdzeniom wojewody, nie pozostawała w bezczynności. Wzięto bowiem pod uwagę udokumentowane działania gminy, m.in. to, że już w lipcu 2016 r., czyli przed wejściem w życie ustawy, wystąpiła do Instytutu Pamięci Narodowej z wykazem nazw ulic występujących na terenie gminy z prośbą o wskazanie, które z nich powinny zostać w myśl ustawy zmienione. W odpowiedzi IPN wskazała na konieczność zmiany nazw kilku wskazanych ulic, wśród nich nie było ulicy Karola Marksa.

Burmistrz zwrócił się nawet ponownie do IPN w tej sprawie. Pismem z 30 listopada 2016 r. otrzymał odpowiedź, że Karol Marks jako patron ulicy może budzić kontrowersje, nie pozostaje jednak w sprzeczności z art. 1 ustawy o zakazie propagowania systemów totalitarnych.

Sąd stwierdził ostatecznie, że gmina miała pełne podstawy przyjąć, że odnośnie spornej ulicy Karola Marksa nie powstał obowiązek zmiany tej nazwy, czyli osoba Karola Marksa nie symbolizuje (nie propaguje) komunizmu. Jak wyjaśniono, skoro gmina posiadała opinie autorstwa dyrektora oddziału IPN, o które sama wystąpiła, wskazujące, że nazwa ulicy Karola Marksa nie wymaga zmiany ze względu na obowiązująca ustawę, to należy uznać, że na gminie nie ciążył obowiązek określony w art. 6 ust. 1 ustawy.

– Taki wniosek jest tym bardziej uzasadniony, że nawet w opiniach sporządzonych przez IPN postać Karola Marksa nie jest oceniana jednoznacznie – dodano w uzasadnieniu.

Wyrok NSA

Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 15 listopada 2018 r. podtrzymał w całości wyrok WSA. W uzasadnieniu zwrócił uwagę, że ani wojewoda, ani sąd wojewódzki nie posiadają kompetencji do stawiania ocen historyczno-ideologicznych, dlatego potrzebne w tym zakresie wiadomości specjalistyczne powinny znaleźć się w opinii, która podlega sprawdzeniu pod kątem kompletności, rzetelności, spójności i logiczności.

– Z zarządzenia zastępczego nie wynika, aby wojewoda dokonał wymaganej weryfikacji opinii IPN, a wręcz przeciwnie, zawarty w jego uzasadnieniu wywód wskazuje raczej na automatyczne przyjęcie konkluzji z opinii, co do niezgodności nazwy ulicy z art. 1 ust. 1 ustawy dekomunizacyjnej – wskazano w uzasadnieniu.

Orzeczenie jest prawomocne.

sygnatura akt: II OSK 2385/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA