fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Za granicą

Siostry sprzedały dom, w którym zmarł George Michael

materiały
Dwie siostry piosenkarza George Michaela, które odziedziczyły cały jego majątek, postanowiły sprzedać wiejski dom muzyka. Ten sam w którym znaleziono jego ciało 25 grudnia 2016.

Posiadłość Mill Cottage w miejscowości Goring-on-Thames w Oxfordshire została sprzedana za 3,4 mln funtów czyli prawie 16 mln złotych.

XVI-wieczną posiadłość kupiła rodzina mieszkająca w tej okolicy i nowi rezydenci już wprowadzili się do domu - informuje metro.co.uk.

George Michael lubił Mill Cottage, ponieważ rezydencja zapewniała mu prywatność i pozwalała się ukryć przed wścibskimi fanami i fotografami. Jednocześnie muzyk był częstym gościem w pubie znajdującym się w samej miejscowości. Był w nim także w przededniu niespodziewanej śmierci 25 grudnia 2016 roku. Jego zwłoki odkrył w domu jego ówczesny partner Fadi Fawaz.

Niemal cały majątek o wartości 97,6 mln funtów George Michael zapisał w testamencie swoim siostrom Melanie i Yioda, poza tym w testamencie uwzględniony został jego ojciec, kilku przyjaciół i byli współpracownicy. Fadi Fawaz nie dostał nic.

Część fanów zaapelował do spadkobierców, by w domu urządzić muzeum George Michaela.

Muzyk kupił posiadłość w 2001 roku i gruntownie wyremontował, zachowując oryginalne elementy historycznego domu, jak niskie sufity z drewnianymi belkami, kamienne kominki. W domu jest imponująca biblioteka z oryginalnymi drewnianymi panelami ściennymi, nowoczesna kuchnia z jadalnią, A dom otoczony jest dużym i zadbanym ogrodem.

George Michael był też właścicielem dwóch domów w Londynie - jednego na Highgate i jednego w Regents Park, gdzie mieszkał z Fadi Fawazem. Były partner muzyka nie chciał opuścić ich wspólnego domu i rodzina zdecydowała się w końcu, po niemal trzech latach na usunięcie go siłą. Bezrobotny Fadi - jak twierdzi rodzina, demolował wartą 5 mln funtów rezydencje i odmawiał wyprowadzenia się z niej. Według brytyjskiej prasy siostry muzyka chcą jak najszybciej sprzedać obie rezydencje w Londynie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA