fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady

Jak rozruszać biznes po spowolnieniu

materiały prasowe
Spowolnienie gospodarcze staje się faktem. A po pandemii biznes będzie potrzebował nowych kontaktów, długotrwałych i solidnych – mówi Tomasz Kobierski, wiceprezes Grupy MTP.
Materiał powstał we współpracy z Grupą MTP
Jest pan w stałym kontakcie z wieloma przedsiębiorcami różnych branż, z Polski i zagranicy. Jaki obraz wyłania się z tych rozmów?
Sytuacja jest dramatyczna i wymaga podjęcia natychmiastowego działania. Jeśli szybko nie odmrozimy gospodarki, wielu firmom może być później niezwykle trudno wrócić na rynek.
A pamiętamy, że to przedsiębiorcy tworzą nowe miejsca pracy, płacą podatki. Zatem cała gospodarka potrzebuje tego, by oni szybko stanęli na nogi.
Jak to zrobić? European Exhibition Industry Alliance postuluje, by – najszybciej jak się da – organizować targi B2B.
Zgadzam się z tym, ponieważ targi mogą
w znaczącym stopniu przyczynić się do odmrażania polskiej gospodarki po okresie spowolnienia i pomóc wielu firmom wyjść z kryzysu.
Z naszego doświadczenia – a jesteśmy największym i najstarszym w Polsce organizatorem targów – wiemy, że w takich momentach firmom będą przede wszystkim potrzebne nowe kontakty biznesowe. Grupa MTP dysponuje narzędziami, które pozwolą firmom te kontakty nawiązywać już teraz, a później je podtrzymać.
Jak je nawiązać, skoro na razie wszyscy siedzą w domach?
Myślę o tym, jak o etapach związanych ze stopniowym uwalnianiem życia społecznego i gospodarczego. Trzeba zacząć od działań online, które są pomocne już na obecnym etapie. Jako przykład mogę podać uruchomioną przez nas niedawno platformę BuyPoland.pl. Służy ona prezentacji potencjału eksportowego polskich producentów na rynkach międzynarodowych. Ma wesprzeć polskie firmy w zdobywaniu zagranicznych zleceniodawców. Jako pierwsze na platformie znalazły się trzy branże,
w których polscy producenci mają mocną pozycję na europejskich rynkach: meblarska, stolarki otworowej oraz mody. Trwają prace nad uruchomieniem na platformie oferty producentów i przetwórców żywności oraz producentów jachtów.
Co będzie w kolejnym etapie?
Dzięki platformie przedsiębiorcy nawiążą kontakt, ale muszą się spotkać. Proponujemy więc spotkania matchmakingowe zorganizowane z zachowaniem wszystkich środków bezpieczeństwa epidemiologicznego. Odbywają się one zawsze w mniejszym, wyselekcjonowanym gronie osób zainteresowanych daną ofertą.
Mamy dobre doświadczenie w organizacji tego typu spotkań i wiemy, że kluczem do ich sukcesu jest posiadanie dobrych baz danych klientów biznesowych. Dzięki temu można wysyłać celowane mailingi i zapraszać na spotkania matchmakingowe wyłącznie wytypowane firmy.
Rozumiem, że trzeci etap to już targi?
Tak, ale targi B2B, business to business, a także kongresy i konferencje dla nauki i biznesu.
Formuła wydarzeń B2B sprawia, że nie są one dużymi imprezami pod względem liczby uczestników, łatwiej więc utrzymać podczas nich standardy bezpieczeństwa. Uczestniczą w nich bowiem zidentyfikowani pod kątem zainteresowań goście i wystawcy znani organizatorowi.
Udział w targach B2B ma zawsze duże przełożenie na wyniki ekonomiczne przedsiębiorstwa, przyczyniając się do wzrostu liczby nowych kontaktów biznesowych. A biznes po pandemii będzie potrzebował nowych kontaktów, długotrwałych i solidnych. Wiele firm zresztą będzie musiało zmienić swój model biznesowy. Zbyt ryzykowne będzie skupianie się na jednym rynku – dostaw czy zbytu – bo w każdej chwili może zostać on zamknięty. Przedsiębiorstwa, które odczuły teraz spadek przychodów i musiały wstrzymać produkcję, będą szukały nowych klientów oraz podwykonawców w Polsce i za granicą. Będą musiały zdywersyfikować źródła dostaw i kanały sprzedaży.
Co będzie zwieńczeniem tego procesu?
Targi B2C, czyli business to customer. To targi dla pasjonatów, fanów, targi dostarczające emocji. Spośród wszystkich imprez targowych właśnie te gromadzą największą publiczność – przykładem jest tu choćby Poznań Game Arena.
Myślę, że gdy już organizacja takich wydarzeń będzie możliwa, mogą one przyciągnąć jeszcze więcej osób, ponieważ ludzie będą chcieli wyjść z domów, w końcu w czymś uczestniczyć na żywo, a nie online.
Jak to wszystko pogodzić z wymogami bezpieczeństwa sanitarnego?
Trzeba będzie wprowadzić nowe procedury, które zapewnią uczestnikom bezpieczeństwo pod kątem epidemiologicznym. Pracują już nad nimi największe ośrodki targowe na świecie, my również. Bodajże jako pierwszy organizator targów w Polsce wprowadziliśmy w lutym środki, które później stały się standardem – instrukcje mycia rąk i płyny do dezynfekcji w każdej łazience, częstsze mycie i odkażanie powierzchni, które są często dotykane.
Aby zapewnić bezpieczeństwo naszym gościom, na najbliższych targach wprowadzimy kolejne środki, jak na przykład monitorowanie liczby uczestników przebywających na terenie targów. Takie rozwiązania, jak ograniczenie liczby gości, wprowadziły już przecież duże sklepy spożywcze, wprowadzą też galerie handlowe, a pod względem sanitarnym i organizacyjnym przestrzenie targowe są bardzo podobne do galerii handlowych.
Określeniem nowych procedur sanitarnych zajmuje się także Polska Izba Przemysłu Targowego, która chce wypracować takie standardy nie tylko dla organizatorów targów, lecz także firm zabudowujących stoiska.
Dlaczego tak ważne jest, by targi ruszyły szybko?
Tylko udział w targach da przedsiębiorcom możliwość zbudowania nowych, trwałych kontaktów biznesowych. To jest niezbędne, by mogli wznowić czy rozwinąć działalność po okresie spowolnienia. Nie zapominajmy też, że targi pozwalają zarobić wielu firmom – hotelom, restauracjom, firmom budującym stoiska, transportowym. Jesteśmy gotowi do rozmów z rządem, by jak najszybciej odmrozić ten sektor gospodarki. On nie może czekać.
- Materiał powstał we współpracy z Grupą MTP
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA