fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wynagrodzenia

Szwecja - dożywotnia pensja za nicnierobienie na stacji kolejowej w Göteborgu

Adobe Stock
Dwóch szwedzkich performerów, Simon Goldin i Jakob Senneby, postanowiło płacić za nicnierobienie. Dosłownie.

Nicnierobienie miałoby miejsce na stacji kolejowej w centrum Göteborga. Projekt nazwali "Eternal Employment" (ang. wieczne zatrudnienie).

Szczęśliwcowi, który zdobędzie tę "pracę" będzie wypłacane 21,6 tys. koron (ponad 8,8 tys. złotych) miesięcznie. Dożywotnio. Pensja będzie indeksowana 3,2 procent rocznie w ciągu najbliższych 120 lat - tyle ma trwać projekt. Pracownik będzie miał prawo do urlopu, a także do emerytury po odpowiedniej wysłudze lat. Jeśli się znudzi, albo znajdzie inną pracę, będzie mógł bez przeszkód odejść. Wtedy rozpoczną się poszukiwania jego następcy.

Potencjalny pracownik nie może jednak mieć drugiej, dodatkowej pracy. Nie musi być też Szwedem - do pracy może zgłosić się każdy. Dosłownie każdy.

"Na tym stanowisku nie ma żadnych obowiązków. Pracownik może robić, co chce. Pod warunkiem, że będzie to robił na Korsvagen (plac w centrum Göteborga)" - napisali w ogłoszeniu pomysłodawcy. Pracownik będzie musiał pojawiać się na placu codziennie, na początku zmiany. Nie musi tam jednak zostawać cały dzień. Wystarczy, że się zamelduje i zapali specjalne, fluorescencyjne światła.

Pracownik jest poszukiwany już teraz, ale pracę ma zacząć dopiero w 2026 roku - kiedy zakończy się remont dworca kolejowego w Göteborgu. Pod placem Korsvagen ma powstać nowoczesna, podziemna stacja kolejowa.

Projekt performerów to efekt współpracy z agencją artystyczną Public Art Agency Sweden i szwedzką agencją rządową - Trafikverket.

Projekt nie wszystkim się jednak podoba. Zwłaszcza, że jest finansowany z publicznych pieniędzy. - Brakuje nam policji, trzeba poprawić sytuację szkół i wiele innych kwestii społecznych. Taki projekt nie jest nam potrzebny. Jest absurdem - uważa Lars Hjälmered radny z Umiarkowanej Partii Koalicyjnej. Jego zdaniem ten projekt będzie miał "tragiczne skutki dla moralności podatkowej" - informuje "The Telegraph".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA