fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory samorządowe

PiS rośnie w sejmikach wojewódzkich

Szefostwo PiS rozpoczęło serię powyborczych narad
PAP, Marcin Obara
Partie analizują wyniki wyborów. Atmosfera różni się od tej z wieczoru wyborczego.

PiS, zdobywając kolejne sejmiki, realizuje plan, o którym pisała „Rzeczpospolita" przed wyborami – między innymi maksymalnego osłabienia bastionów PSL, takich jak woj. świętokrzyskie. To się udało. Sześć sejmików (stan w chwili zamykania tego wydania „Rzeczpospolitej") uznawane jest za bardzo dobry wynik.

Polacy wybrali. Obserwuj relację "Rzeczpospolitej"

Prezes PiS Jarosław Kaczyński jeszcze w nocy z poniedziałku na wtorek miał jako „bardzo średni" oceniać wynik wyborów. Z naszych informacji wynika, że mówił nawet, że nastąpiła „demitologizacja" aury PiS jako niezwyciężonej maszyny wyborczej. To jednak zmieniało się wraz ze spływającymi, korzystnymi dla PiS, wynikami z sejmików.

Trzaskowski ratuje Mazowsze

Omówieniu wstępnych wyników wyborów służyła wtorkowa narada liderów trzech partii wchodzących w skład Zjednoczonej Prawicy. W PiS – o czym też pisaliśmy – niektóre działania ministra Zbigniewa Ziobry wywołały niezadowolenie. Ale wszelkie wewnętrzne rozliczenia nie wchodzą raczej w grę. Także ze względu na dobre wyniki radnych należących do Solidarnej Polski w kilku kluczowych sejmikach. Np. na Śląsku były wiceminister sprawiedliwości Michał Woś uzyskał bardzo dobry wynik. Te mandaty są kluczowe dla utrzymania dobrego wyniku całej Zjednoczonej Prawicy.

Jak podkreślają nasi rozmówcy, nastroje – również w trakcie dyskusji, gdy pojawiły się informacje o tym, że PiS będzie rządzić w woj. łódzkim – bardzo szybko się poprawiały. Rozmowy dotyczyły m.in. dalszych kroków politycznych przed II turą oraz decyzji co do koalicji w niektórych sejmikach.

PiS spodziewało się mobilizacji wyborców PO np. w Warszawie, ale już niekoniecznie tego, że wybory w stolicy rozstrzygną się w I turze. Doskonały wynik Rafała Trzaskowskiego sprawił, że partia rządząca straciła szansę na przejęcie kluczowego dla PSL sejmiku województwa mazowieckiego. – Atmosfera na spotkaniu była dobra. Było poświęcone wynikom wyborów. Nie było mowy o zmianach w rządzie – mówi jeden z naszych rozmówców z PiS znających jego szczegóły.

Władze partii i całej Zjednoczonej Prawicy są zadowolone, zwłaszcza z wyników w powiatach, gdzie w wielu miejscach udało się PiS odnieść bardzo duży sukces.

We wtorek PiS wystosowało jasne przesłanie polityczne do PSL dotyczące lidera tej partii. „Skoro PSL ma bardzo słaby wynik (klęska w wielu województwach), to może zmieni lidera? Wtedy będzie nowe otwarcie i możliwość powołania koalicji w niektórych sejmikach" – napisała na Twitterze Beata Mazurek, rzecznik PiS i wicemarszałek Sejmu.

PiS ocenia również, że nawet utrzymując Mazowsze, struktury PSL poniosą bardzo poważne straty w regionach, takich jak świętokrzyskie, lubelskie i małopolskie. A to był jeden ze strategicznych celów PiS w tych wyborach.

Analizy również w KO

O 17.00 rozpoczęło się pierwsze powyborcze posiedzenie zarządu Platformy. Politycy PO w ciągu dnia koncentrowali się na sytuacji w trzech sejmikach: na Śląsku, Dolnym Śląsku i Mazowszu. Szczególnie skomplikowana sytuacja jest na Dolnym Śląsku, gdzie kluczowa będzie postawa radnych bezpartyjnych. – PiS nie ma poparcia większości z nich – twierdzi nasz rozmówca z Platformy. Grzegorz Schetyna zapowiedział przed wyborami, że za sukces uzna utrzymanie koalicyjnej władzy PO w co najmniej połowie sejmików. PiS ma już 6 z 16.

W PO trwają też dyskusje co do przyszłości Koalicji Obywatelskiej. Jak mówią nam rozmówcy zarówno w PO, jak i w Nowoczesnej wraca pomysł stworzenia wspólnego klubu parlamentarnego dwóch partii tworzących obecnie koalicję. Przed wyborami Grzegorz Schetyna zapowiadał też, że zarząd zajmie się sprawą prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej.

Zgodnie ze statutem PO członkiem partii nie może być osoba skazana. Zdanowska zdobyła jednak 70 proc. w Łodzi. PiS zapowiadało, że nie obejmie skutecznie urzędu. We wtorek wyjście z całej sytuacji zaproponował były premier Leszek Miller. Jak stwierdził na antenie Radia RDC, prezydent Andrzej Duda mógłby ułaskawić Hannę Zdanowską, co rozwiązałoby całą sytuację. ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA