fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Były przewodniczący PKW: Głosowanie za granicą? Wątpię, czy w II turze będzie lepiej

TV.RP.PL
To zjawisko jest niepokojące, że tak słabo zostało przygotowane głosowanie dla Polaków za granicą - ocenił były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński.

Hermeliński ocenił w "Kropce nad i" przebieg głosowania w I turze wyborów prezydenckich przez wyborców mieszkających poza granicami Polski.

Chęć głosowania wyraziło ponad 300 tysięcy osób, przy czym były przypadki na tyle późnego dostarczenia pakietów wyborczych, że nie mogły one trafić do ambasad i konsulatów przed upływem wyznaczonego terminu.

Były szef PKW ocenił, że fakt, że głosowanie zostało tak słabo przygotowane, jest niepokojący. Tym bardziej, że w II turze wyborów chce zagłosować jeszcze więcej Polaków, bo ponad 515 tysięcy.

Czytaj także: Polak za granicą dostał niekompletny pakiet wyborczy

Hermeliński uważa, że jeśli w konsulatach i ambasadach do przygotowania pakietów wyborczych nie zostaną skierowani dodatkowi pracownicy, historia może się powtórzyć. - Wcale nie jestem w tej kwestii optymistą - stwierdził.

- Należy docenić wysiłki pracowników z poszczególnych ambasad, konsulatów, którzy na pewno starali się wszystkie te pakiety przygotować i wysłać na czas, ale ministerstwo spraw zagranicznych chyba nie za bardzo zdawało sobie sprawę z tego, że będzie tak ogromna liczba chętnych do głosowania - mówił Hermeliński.

Gość Moniki Olejnik zastanawiał się też, zastrzegając, że nie chce nikomu zarzucać złych intencji, dlaczego najwięcej osób, które nie otrzymały pakietów lub otrzymały je późno to wyborcy z krajów UE, gdzie obecny prezydent "nie cieszy się popularnością", a skarg takich nie słychać ze Stanów Zjednoczonych, gdzie Andrzej Duda popularnością się cieszy.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA