fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Hołownia: Namiętne telefony od PO. "Rozdawanie stołków"

AFP
Przecież nie zagłosuję na Andrzeja Dudę po tych pięciu latach prezydentury, którą widziałem, i po tym, co teraz widzę w kampanii, która kompletnie odkleiła się od jakiegokolwiek meritum - mówił w TOK FM Szymon Hołownia.

Hołownia zadeklarował, że odda głos na Rafała Trzaskowskiego, ale tylko dlatego, że "nie ma innego wyjścia", tym bardziej z przykrością, że jego zdaniem kandydat opozycji "nie ma pomysłu, jak poprowadzić Polskę do przodu".

Niezależny kandydat, który w I turze uplasował się na 3 miejscu z poparciem 13,87 proc. głosujących, zastrzegł, że nie wypowiada się w imieniu całego ruchu "Polska 2050" i nie będzie wzywał do oddania głosu na konkretnego kandydata.

Hołownia przyznał, że ze strony Platformy Obywatelskiej padają już propozycje pracy w kancelarii Prezydenta dla jego współpracowników.

- Dwójka moich współpracowników odbiera namiętne telefony od sztabu Rafała Trzaskowskiego i od ludzi z nim związanych - mówił Hołownia, nazywając to "rozdawaniem stoków" i zapewniając jednocześnie, że żadna z tych osób nie zamierza skorzystać z czynionych im awansów.

Podkreślił, że na ewentualne rozmowy o tym, jak kompetencje zgromadzonego wokół niego środowiska mogą się przydać Polsce, przyjdzie czas po zakończeniu wyborów.

Szymon Hołownia nie wykluczył, że ruch "Polska 2050", którego powstanie ogłosił w ubiegłym tygodniu, weźmie udział w najbliższych wyborach parlamentarnych i przekształci się częściowo w partię polityczną.

Źródło: TOK FM
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA