fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2019

"Owocny wieczór" liderów lewicy ws. wspólnej listy

tv.rp.pl
Michał Kolanko
W piątek o 13.00 liderzy Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Wiosny i Razem mają poinformować o utworzeniu wspólnego bloku na jesienne wybory parlamentarne - wynika z informacji "Rzeczpospolitej".

Włodzimierz Czarzasty, Robert Biedroń i Adrian Zandberg spotkali się w czwartek wieczorem w jednej z warszawskich restauracji. Jak informował Polsat News, w rozmowach uczestniczyli także Andrzej Rozenek z SLD, Krzysztof Gawkowski z Wiosny i Maciej Konieczny z Razem. Według stacji politycy rozmawiali nie na ogólnodostępnej sali, ale w osobnym pomieszczeniu dla VIP-ów.

Po spotkaniu, które zakończyło się po godz. 23.00, politycy nie poinformowali oficjalnie o żadnych decyzjach. - Ogłosimy wszystkie informacje w piątek o 13.00 na konferencji prasowej - zapowiedział Robert Biedroń. Lider Wiosny udostępnił na Twitterze zdjęcie z restauracji, w której odbywało się spotkanie, z dopiskiem "To był owocny wieczór".

Wcześniej w czwartek możliwość przystąpienia do rozmów na lewicy ws. wspólnego startu w wyborach do Sejmu zadeklarowali Zieloni, którzy w maju, w wyborach do europarlamentu, wspierali Koalicję Europejską. 

Po porannym posiedzeniu Zarządu Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna ogłosił, że formatem, w którym PO wystartuje w wyborach parlamentarnych, będzie Koalicja Obywatelska z Nowoczesną, Inicjatywą Polska i samorządowcami. – Nie będzie koalicji partyjnej. W partyjnych transakcjach już nie będziemy uczestniczyć – zadeklarował. Decyzja Schetyny sprawia, że do wspólnych rozmów musi zasiąść lewica.

Dowiedz się więcej: Opozycja już wybrała

Lider Sojuszu jednoznacznie wypowiedział się o postawie Schetyny. – Grzegorz Schetyna dzisiaj jako lider PO abdykował z pozycji lidera opozycji. Jako SLD czekaliśmy do końca i ze zdziwieniem dzisiaj zobaczyliśmy, jak ten projekt, który dał 38 proc. głosów, został rozwalony – powiedział w trakcie konferencji prasowej w Łodzi. Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że blok lewicowy „powstaje" i zostanie stworzony.

Optymistą co do wspólnego bloku lewicy jest też Robert Biedroń. – To historyczny moment dla lewicy, w którym zaczynamy nowy rozdział naszej współpracy – powiedział.

Partie lewicy muszą pokonać nie tylko różnice pokoleniowe, ale też programowe i przede wszystkim te dotyczące formuły startu. Formalnie koalicja musi mieć bowiem 8 proc., by przekroczyć próg. To nie udało się Zjednoczonej Lewicy w 2015 roku.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA