Reklama

Giertych: PiS wygrał przez skręt w lewo na opozycji

"Gwałtowny skręt w lewo, który się dokonał na opozycji" to, zdaniem Romana Giertycha, główna przyczyna porażki wyborczej Koalicji Europejskiej w wyborach do PE

Aktualizacja: 27.05.2019 14:02 Publikacja: 27.05.2019 12:12

Giertych: PiS wygrał przez skręt w lewo na opozycji

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

arb

"Jest faktem, że w tych wyborach wygrał PiS" - pisze były wicepremier we wpisie zatytułowanym "Dlaczego PiS wygrał". Wśród przyczyn wyborczej porażki Koalicji Europejskiej Giertych wskazuje "masowe rozdawnictwo pieniędzy, zamiana TVP w telewizję o charakterze czysto partyjnym oraz gwałtowny skręt w lewo, który się dokonał na opozycji". Zdaniem byłego wicepremiera ten trzeci powód to "najpoważniejsza przyczyna porażki". "Ona tłumaczy dlaczego mobilizacja po stronie PiS była większa niż po stronie opozycyjnej" - przekonuje.

Giertych przypomina następnie, że już 9 marca nazwał podpisanie tzw. karty LGBT przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego (z PO) "koszmarną pomyłką polityczną".

"Abstrahując w tym miejscu od dyskusji o charakterze światopoglądowym lub prawniczym jest faktem, że formułowanie takiego pomysłu, aby przymusowo uczyć dzieci o możliwości zmiany płci zostało wykorzystane bezwzględnie do zmiany całej narracji wyborczej z problemów PiS związanych z aferami na problem światopoglądowy" - wyjaśnia Giertych.

Były wicepremier pisze następnie, że "od tego momentu nie było dnia, aby TVP nie atakowała opozycji za skręt w lewo". "Następnie mieliśmy jeszcze bardziej lewicowe prezentacje poglądów wiceprezydenta (Pawła) Rabieja, który mówił o konieczności wprowadzenia związków partnerskich oraz adopcji dzieci przez takie związki. To wówczas Jarosław Kaczyński wypowiedział zdanie: ręce precz od naszych dzieci" - przypomina Giertych.

"Wreszcie mieliśmy bezpośrednie uderzenie na Kościół w wykonaniu pana (Leszka) Jażdżewskiego, który postanowił się nagłośnić wykorzystując rolę prezentera. Na to Kaczyński odpowiedział: kto atakuje Kościół ten atakuje Polskę. W samej końcówce kampanii, a więc na godziny przed głosowaniem, opozycja z Gdańska dała się wmanewrować w spektakle o charakterze wręcz bluźnierczym na Paradzie Równości w Gdańsku" - podsumowuje były wicepremier.

Reklama
Reklama

Giertych przypomina też, że Grzegorz Schetyna i Donald Tusk zadawali sobie sprawę z tego, że tematyka światopoglądowa nie jest korzystna dla opozycji.

"Niestety ci, którzy współtworzyli obraz tej kampanii razem z nimi nie mieli tego wyczucia. Skutek był taki, że opozycja w przekazie publicznym szła do wyborów z hasłami zbliżonymi do tych, które głosił Janusz Palikot 10 lat temu. Tylko że Palikot walczył o 10 %, a opozycja o 50%" - stwierdza Giertych.

Zdaniem byłego wicepremiera "Platforma Obywatelska, która jest główną partią opozycji, powinna wrócić do swego programu z czasów, gdy zwyciężała". "Generalnie taki zwrot winien sprawy światopoglądowe usunąć z agendy sporu politycznego albo przedstawiać zdywersyfikowane stanowiska" - dodaje Giertych.

"Ludzie odebrali te wybory (do PE) jako referendum w sprawie Kościoła i zmian obyczajowych. To zmobilizowało ich do masowego udziału. Tymczasem następne wybory muszą być referendum na temat rządów PiS" - podsumowuje były wicepremier.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Konflikt we władzach klubu parlamentarnego Polski 2050. Jest reakcja Szymona Hołowni
Polityka
Donald Trump zaprasza do Rady Pokoju. Andrzej Duda: Moglibyśmy zadbać o nasze interesy
Polityka
Rada Pokoju Donalda Trumpa? Były szef BBN przyznaje: Polska między młotem a kowadłem
Polityka
Sondaż „Rzeczpospolitej”: Polacy wypowiedzieli się na temat budowy Portu Haller
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama