fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojsko

Co ma mieć w telefonie żołnierz?

Archiwum MON
W podręczniku prewencji leczniczej Covid-19 jest rekomendacja, aby instalować w telefonach chińską aplikacją Dink Talk. Tłumaczony z chińskiego materiał został umieszczony na stronie resortu obrony.

Na stronie internetowej Departamentu Wojskowej Służby Zdrowia MON został umieszczony - przetłumaczony na język polski podręcznik prewencji leczniczej Covid-19. Został on przygotowany przez pracowników naukowych jednego z chińskich uniwersytetów.

Na końcu podręcznika znalazła się informacja dotycząca wymiany informacji na temat choroby, a także rady w jaki sposób lekarze mogą się wzajemnie konsultować. Została umieszczona informacja, że jest to możliwe za pomocą chińskiej aplikacji Dink Talk. Autorzy podręcznika zaznaczają, że trzeba ją zainstalować i podać swoje dane oraz numer telefonu.

Zapytaliśmy zatem resort obrony, czy zatem rekomenduje, aby żołnierze instalowali w swoich telefonach chińską aplikacją Dink Talk?

Centrum Operacyjne MON nie odpowiedziało nam wprost na tak postawione pytanie, ale stwierdziło, że "instalowanie na prywatnych i służbowych telefonach komórkowych dowolnych aplikacji zawsze niesie ze sobą potencjalne ryzyko związane z ich podatnościami". "Z tego względu w MON nigdy nie zalecano pobierania i instalowania żadnych aplikacji, które nie zostały uprzednio przebadane przez resort obrony narodowej" - odpowiedział resort obrony.

"Ministerstwo Obrony Narodowej zaleca jedynie instalowanie rządowej aplikacji STOP COVID - ProteGO Safe, która pomaga w bezpiecznym wychodzeniu z najostrzejszych obostrzeń związanych z pandemią oraz informuje o potencjalnym zagrożeniu zakażenia koronawirusem. Aplikacja STOP COVID - ProteGO Safe jest w pełni bezpieczna, bezpłatna i dobrowolna oraz została przetestowana pod względem cyberbezpieczeństwa. Na chwilę obecną nie zostały ujawnione żadne podatności przedmiotowego oprogramowania" - utrzymuje MON.

Jednak odmiennego zdania są niektórzy eksperci. Np. autorzy portalu niebezpiecznik.pl od dawna podważają sens instalowania tej aplikacji, bo "spotkania między czyimiś smartfonami (zanotowane przez Bluetooth) nie oznaczają, że między osobami doszło do przekazania wirusa". "Na wielu telefonach aplikacja STOP COVID nie jest w stanie działać w tle tak, aby odnotować wszystkie kontakty, więc możemy zarówno zostać powiadomieni o potencjalnym zarażeniu, do którego w istocie nie doszło (np. od 30 osób, które przez chwilę minęliśmy na spacerze po mieście), jak i możemy w ogóle nie zostać powiadomieni o kontakcie z osobą chorą, która w istocie nas zaraziła (np. osoba w sklepie, która nie miała aplikacji)" - możemy przeczytać w artykule "Alert RCB i reklama STOP COVID" z 26.10. 2020 na stronie niebezpiecznik.pl.

Dodajmy, że z odpowiedzi, którą zaledwie kilka dni temu otrzymali z Ministerstwa Cyfryzacji posłowie Koalicji Obywatelskiej na temat skuteczności tej aplikacji wynika, że aplikację Stop COVID ProteGO Safe, pobrało od czerwca do 14 października ponad milion osób. "Ale od końca lipca do 14 października tylko 72 użytkowników uruchomiło powiadomienia o tym, że np. są zakażeni" - napisał Business Insider Polska.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA