fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wojna w Syrii

Ofensywa w Syrii: Turcja nie zmienia planów, Iran protestuje

AFP
Turcja nie ugnie się przed groźbami w sprawie swych planów dotyczących Syrii - powiedział turecki wiceprezydent Fuat Oktay. Wcześniej prezydent USA Donald Trump ostrzegł, że jeżeli Ankara posunie się za daleko, zniszczy turecką gospodarkę. Sprzeciw wobec tureckich zamierzeń wyraził Iran.

Turcja zakończyła przygotowania do operacji wojskowej w północno-wschodniej Syrii. Celem ofensywy mają być kurdyjskie Powszechne Jednostki Ochrony (YPG), będące filarem Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), arabsko-kurdyjskiego sojuszu, wspieranego przez Stany Zjednoczone. Ankara uważa YGP za przedłużenie Partii Pracujących Kurdystanu, organizacji uznanej przez Turcję za terrorystyczną i nielegalną.

Po rozmowie telefonicznej prezydentów USA i Turcji, Biały Dom poinformował, że amerykańscy żołnierze zostaną wycofani z obszaru, na którym Turcy mają przeprowadzić ofensywę. Wedle późniejszych doniesień, chodziło o ok. 50 żołnierzy sił specjalnych.

Decyzja Donalda Trumpa spotkała się z negatywną reakcją kongresmenów, w tym Republikanów. Krytycy podkreślali, że porzucanie sojusznika nie leży w interesie narodowym, a działania Turcji zdestabilizują region i mogą doprowadzić do wzmocnienia pozycji bojowników tzw. Państwa Islamskiego.

Trump ostrzega Ankarę

Amerykański prezydent zmienił nieco retorykę. "Jeśli Turcja zrobi cokolwiek, co ja, w swej wielkiej i niezrównanej mądrości, uznam za przekroczenie granic, całkowicie zniszczę i unicestwię turecką gospodarkę (co już niegdyś zrobiłem!)" - napisał Donald Trump na Twitterze. Dodał, że Ankara oraz "Europa i inni" muszą pilnować pojmanych bojowników ISIS.

Rzecznik Pentagonu oświadczył, że Departament Obrony nie popiera tureckiej operacji. Rzecznik SDF nazwał decyzję Trumpa "ciosem w plecy".

We wtorek Trump zapewnił, że choć Ameryka wycofuje wojska z Syrii, "w żadnym razie nie opuszcza Kurdów, którzy są wyjątkowymi ludźmi i wspaniałymi bojownikami". Według Trumpa, relacje USA z Turcją, "partnerem natowskim i handlowym", są bardzo dobre. "Turcja rozumie, że choć tylko 50 naszych żołnierzy pozostawało w tej części Syrii, wszystkie jej niewymuszone lub niepotrzebne działania wojenne będą rujnujące dla jej gospodarki i bardzo delikatnej waluty" - napisał prezydent, zapewniając, że USA przekazują Kurdom wsparcie w postaci pieniędzy i uzbrojenia.

Turecki wiceprezydent Fuat Oktay we wtorek ogłosił, że jego kraj ma zamiar walczyć z kurdyjsko-syryjskimi bojownikami wzdłuż granicy z Syrią oraz utworzyć strefę bezpieczeństwa, do której planuje przesiedlić syryjskich uchodźców. - W sprawach dotyczących bezpieczeństwa Turcji, sami określamy nasz kurs i sami wyznaczamy sobie granice - powiedział.

Damaszek zaprasza Kurdów

Syryjskie władze wezwały Kurdów z Syrii do przyłączenia się do koalicji rządowej. - Ojczyzna wita wszystkich swych synów, Damaszek z powodzeniem rozwiąże wszystkie syryjskie problemy, bez przemocy - zadeklarował wiceszef MSZ Faisal Mekdad. Odnosząc się do planowanej tureckiej ofensywy oświadczył, że władzę będą broniły całego terytorium Syrii i nie zgodzą się na okupację nawet skrawka syryjskiej ziemi.

Kurdowie z SDF zapowiedzieli, że będą się bronić przed Turkami. Podkreślili, że w walkach z bojownikami Daesh w Syrii poległo 11 tys. członków DSF.

Iran przeciwmy tureckiej interwencji

Sprzeciw wobec planowanej tureckiej ofensywy wyraził Iran. Tamtejsze MSZ ogłosiło, że z niepokojem śledzi informacje o możliwym wkroczeniu tureckich sił zbrojnych na syryjską ziemię. Iran wyraził obawę, że operacja doprowadzi do strat w ludziach oraz strat materialnych "na dużą skalę". Szef irańskiego MSZ Mohammad Zarif w rozmowie ze swym tureckim odpowiednikiem Mevlutem Cavausoglu wezwał Turcję do poszanowania suwerenności oraz integralności terytorialnej Syrii i nieprzeprowadzanie operacji.

Źródło: rp.pl / AP
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA