fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Węgiel

Barbórka mocniej zaboli

Bloomberg
Choć spółki węglowe notują straty, i tak muszą wypłacić górnikom dodatkowe pensje.

Wypłata nagrody z okazji Dnia Górnika, tzw. Barbórki, zaboli w tym roku spółki węglowe wyjątkowo mocno. Większość z nich notuje bowiem dotkliwe straty.

W najtrudniejszej sytuacji jest Kompania Węglowa. Jak ustaliliśmy, jej strata netto na koniec września sięgnęła 830 mln zł przy przychodach ze sprzedaży wynoszących 5,13 mld zł. W grudniu musi ona wypłacić pracownikom nie tylko miesięczne pensje, ale także dodatkowe wynagrodzenie. Barbórka będzie kosztować KW 300 mln zł.

Pustka w kasie

Aby zrealizować wszystkie zobowiązania, Kompania prowadzi rozmowy w sprawie finansowania. – Rozmowy zostaną zakończone do początku grudnia. Oznacza to, że spółka uzyska finansowanie na najbliższe miesiące, niezbędne do uregulowania zobowiązań m.in. wynagrodzeń i Barbórki – przekonuje zarząd Kompanii.

Z naszych informacji wynika, że pomocną dłoń wyciągnie Towarzystwo Finansowe Silesia, dokapitalizowane w tym celu akcjami gazowniczej spółki PGNiG. Silesia ma zaciągnąć kredyt pod zastaw tych akcji, a następnie wykupić od Kompanii obligacje warte nawet 700 mln zł.

W wypłacie Barbórki pomoże też Węglokoks, który przejął w tym roku od Kompanii dwie kopalnie. Zgodnie z przepisami część wynagrodzenia powinna zapłacić Kompania, bo Barbórka jest tu liczona jako średnia pensja z całego roku. – Z uwagi na problemy Kompanii ze zgromadzeniem środków i przekazaniem nam ich na czas uregulujemy całość Barbórki. Mamy pieniądze na ten cel – mówi Marzena Mrozik, rzeczniczka Węglokoksu.

Wypłata w ratach

Na potężnym minusie po trzech kwartałach jest też Jastrzębska Spółka Węglowa. Jednak tu związki zawodowe zgodziły się rozłożyć Barbórkę na raty. Załoga połowę dostanie 4 grudnia, a drugą część – 1 marca. Od przyszłego roku przez trzy lata pracownicy administracji nie dostaną tej dodatkowej pensji.

Problemów z wypłatą Barbórki nie będzie mieć Katowicki Holding Węglowy.

– Spółka zachowuje płynność finansową – zapewnia Wojciech Jaros, rzecznik KHW. W terminie wypłaci nagrodę Bogdanka, która pomimo trudnej sytuacji na rynku wciąż notuje zyski.

Opinia

Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki

Nie jestem przeciwny temu, by górnicy mieli wysokie apanaże. Z uwagi na ciężką pracę, jaką wykonują, powinni zarabiać więcej niż pracownicy innych branż. Jestem daleki od wytykania im wysokości pensji. Natomiast bez wątpienia należy zmienić strukturę wynagrodzeń górniczych i uzależnić je od kondycji finansowej spółek. Niestety, znaleźliśmy się w momencie, kiedy sytuacja górnictwa jest najgorsza od 1989 r. To w mojej ocenie efekt wielu lat zaniedbań ostatniego rządu. Mamy w kraju kopalnie, które są trwale nierentowne, i one powinny zostać zlikwidowane. Pieniądze powinny płynąć do najlepszych kopalń. Mam nadzieję, że dojdzie wreszcie do restrukturyzacji górnictwa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA