fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Węgiel

Bez czternastek i deputatów węglowych to propozycja zarządu cięć w Kompanii Węglowej

Fotorzepa, Krzysztof Matuszyński
Bez czternastek i deputatów węglowych – jeśli związkowcy zgodzą się na taki scenariusz, to jest szansa na utworzenie nowej spółki w terminie.

Po tym, gdy zarząd Kompanii Węglowej przedstawił swój projekt porozumienia, teraz pora na ruch związków zawodowych. Od ich decyzji zależy, czy uda się ściąć koszty w węglowej spółce i do 1 maja przenieść kompanijne kopalnie do nowej spółki – Polskiej Grupy Górniczej (PGG), wzmocnionej kapitałem od koncernów energetycznych.

Inwestorzy są skłonni przeznaczyć w sumie 1,5 mld zł na utworzenie PGG. Nie wyłożą jednak nawet złotówki, jeśli zarząd nie przedstawi planu naprawczego akceptowalnego dla wszystkich stron – także związków zawodowych.

Bez części dodatków

Średnie miesięczne wynagrodzenie w Kompanii Węglowej w ubiegłym roku wynosiło około 6,6 tys. zł brutto. Wliczone są w to nie tylko comiesięczne pensje, ale także szereg górniczych dodatków, takich jak dwa ekstrawynagrodzenia: barbórka i czternastka, deputat węglowy czy tzw. ołówkowe, czyli pieniądze na pomoce szkolne dla dzieci. Władze Kompanii nie ujawniają, co konkretnie zaproponowali stronie społecznej.

– Ze względu na dobro negocjacji nie ujawniamy szczegółów tego projektu. Następne spotkanie ze związkami zawodowymi odbędzie się w ciągu najbliższych kilku dni – mówi nam Tomasz Głogowski, rzecznik Kompanii Węglowej. Do rozmów dojdzie prawdopodobnie już w najbliższą środę.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że w projekcie porozumienia znalazły się zapisy mówiące o czasowym wstrzymaniu wypłat niektórych świadczeń. Mowa jest m.in. o czternastej pensji oraz deputacie węglowym. Górnicy nie otrzymywaliby tych dodatków przez trzy lata, począwszy od 2017 r. Oznacza to, że główny postulat związków zawodowych – a więc utrzymanie tegorocznych średnich pensji na poziomie z roku 2015 – może zostać przyjęty. Według nieoficjalnych szacunków od 2017 r. wynagrodzenia miałyby spaść o kilkanaście procent.

Sama wypłata czternastej pensji to dla Kompanii Węglowej koszt rzędu 226 mln zł. W tym roku spółka nie zdołała zgromadzić na czas środków na ten cel i zdecydowała się na wypłatę tego wynagrodzenia w dwóch ratach. W reakcji związkowcy zawiadomili Państwową Inspekcję Pracy.

Na razie związki zawodowe wstrzymują się od komentarzy, czy przyjmą propozycję zarządu. Na wtorek zaplanowały spotkanie w celu omówienia wspólnego stanowiska. Wiadomo jednak, że będą postulować, by koszty pracownicze były redukowane w ostatniej kolejności. Przekonują, że Kompania Węglowa przez lata była źle zarządzana i oszczędności można znaleźć w wielu innych obszarach.

Obie strony zgadzają się natomiast, że doprowadzenie do rentowności PGG już w 2017 r. to priorytet. Tego domagają się bowiem inwestorzy. Rentowna ma być przy tym każda z kopalń. W 2015 r. na 11 zakładów wydobywczych należących do Kompanii Węglowej zyski przyniosły tylko trzy.

Poszukiwani prezesi

Na zawieszenie niektórych górniczych przywilejów wcześniej zgodziły się już związki zawodowe w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Mimo to sytuacja tej firmy wciąż jest poważna. W związku z trudną sytuacją finansową JSW zdecydowała o wyprzedaży części majątku, w tym aktywów energetycznych. Jednak proces ten wpadł w poślizg. Niesprzedanie zależnej Spółki Energetycznej Jastrzębie do końca marca oznacza, że firma złamała zobowiązanie zawarte w umowach z bankami.

W takich okolicznościach rada nadzorcza JSW rozpisała konkurs na prezesa spółki i jego trzech zastępców – ds. technicznych, ekonomicznych i handlu. Kadencja obecnego zarządu, na czele którego stoi Tomasz Gawlik, kończy się w tym roku. Swojego przedstawiciela do zarządu na kolejną kadencję wybrała już załoga. Został nim ponownie Artur Wojtków.

Równolegle trwa przyjmowanie zgłoszeń do konkursów na członków zarządów innych węglowych spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa – Katowickiego Holdingu Węglowego i Węglokoksu.

Opinia

Artur Iwański, dyrektor Biura Analiz Rynkowych DM PKO BP

Jeśli w Kompanii Węglowej uda się podpisać porozumienie, które zakłada obniżenie wynagrodzeń załogi o kilkanaście procent, to będzie to istotny krok w kierunku zrównoważenia przepływów pieniężnych w tej węglowej spółce. Bez cięcia kosztów, przy braku istotnego wzrostu cen węgla, z pewnością spółka nie odzyska rentowności. Jeśli natomiast udałoby się już po przeniesieniu kopalń do Polskiej Grupy Górniczej, odciąć od spółki najgorsze aktywa, a także poszukać kolejnych oszczędności, to daje to nadzieję na wyjście firmy na prostą. Natomiast Jastrzębskiej Spółce Węglowej nie ma już wielu możliwości w zakresie cięcia kosztów i wydatków inwestycyjnych. Dlatego restrukturyzacja aktywów może okazać się dla niej jedynym rozwiązaniem.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA