fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Węgiel

Bogdanka rozczarowana decyzją sądu, cieszą się Australijczycy

Fotorzepa, Tomasz Jodłowski TJ Tomasz Jodłowski
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił złożoną przez LW Bogdanka skargę na decyzję ministra środowiska o odmowie udzielenia koncesji na wydobywanie węgla kamiennego ze złoża K 6-7. Na tym obszarze budowę kopalni planuje Prairie Mining.

Bogdanka złożyła wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku WSA oraz zamierza złożyć skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego. - Jesteśmy rozczarowani wyrokiem WSA w Warszawie, który w naszej opinii pozostaje w sprzeczności z właściwie pojmowanym interesem publicznym. Złoże „K-6, K-7" bezpośrednio sąsiaduje z eksploatowanymi przez nas polami wydobywczymi. Dlatego jesteśmy w stanie zagospodarować ten obszar w stosunkowo krótkim czasie i relatywnie niskim kosztem, wykorzystując istniejącą infrastrukturę – a zatem najbardziej racjonalnie i efektywnie – komentuje Zbigniew Stopa, prezes LW Bogdanka.

Z wyroku sądu zadowoleni są natomiast przedstawiciele australijskiego Prairie Mining. Spółka podaje, że WSA w sposób jednoznaczny potwierdził wyłączne prawo pierwszeństwa przysługujące PD Co, spółce zależnej Prairie Mining, do zawarcia umowy użytkowania górniczego, a co za tym idzie – do uzyskania koncesji wydobywczej. Jak relacjonuje spółka w uzasadnieniu ustnym sędziowie podkreślili, że przyznanie koncesji wydobywczej LW Bogdanka stanowiłoby naruszenie prawa górniczego i geologicznego oraz byłoby niezgodne z konstytucyjną zasadą państwa prawa ze względu na już poniesione i nadal ponoszone przez Prairie nakłady na rozpoznanie złoża. Sąd potwierdził również, że niemożliwa jest sytuacja aby to samo złoże było jednocześnie przedmiotem rozpoznania i wydobycia prowadzonego przez dwa różne podmioty. Sąd podkreślił też, że Prairie jako jedyna spółka dokonała rozległych analiz złoża, przeprowadziła odwierty rozpoznawcze i przygotowała dokumentację geologiczną.

Zgodnie z planem Prairie zamierza złożyć wniosek o koncesję wydobywczą w I połowie 2017 r. Tuż obok Bogdanki chce wybudować kopalnię Jan Karski i dostarczać na rynek europejski 6,34 mln ton węgla rocznie przez co najmniej 24 lata. Kopalnia ma produkować węgiel po najniższym koszcie operacyjnym w Europie wynoszącym niecałe 24,96 USD za tonę.

Bogdanka podkreśla natomiast, że choć nie rezygnuje z walki o koncesję na obszarze, który rozpoznają Australijczycy, to jednocześnie prowadzi prace mające na celu zapewnienie rozwoju w kierunku północnym. Przygotowuje więc dokumentacje koncesyjne na wydobycie w obszarach „Ostrów" i „Orzechów", na które posiada już koncesje rozpoznawcze. Z racji bardzo dobrych parametrów tych złóż, kierunek rozwoju na północ został uznany przez spółkę za priorytetowy.

- Prowadzimy prace związane z posiadaną koncesją na rozpoznanie złóż „Ostrów" i „Orzechów". Planowane przekształcenie tej koncesji w koncesję wydobywczą na te bardzo zasobne złoża pozwoli nam na realizację strategii rozwoju LW Bogdanka w kierunku północnym. Nasze obecne zasoby operatywne zapewniają żywotność kopalni do około 2034 r., jednak dzięki ekspansji na północ będziemy mogli je co najmniej podwoić przed 2020 rokiem – zaznacza Zbigniew Stopa, prezes LW Bogdanka.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA